Całe życie biedna

Interesujace książki na zimę i lato

Nie potrafię opisać uczuć Anny na widok ciotki zimnej, regularnej, traktującej ją ze wszelką przyzwoitością (tak różnej od matki), tak surowej i niewyrozumiałej, na widok tego domu, w którym zegar panował, gdzie nie wolno się było rozśmiać głośno, pobiegać, zagadać, po-swawolić i gdzie wszyscy chodzili wysznurowani jak lalki, zdając się albo nie mieć czucia i duszy, albo najpracowiciej je w sobie ukrywać. Przeszło po niej zimno, ścisnęło się serce, płakała, gdy wyjeżdżała matka, ale milczeć musiała i przyjąć to szczęście dlatego, że ono się szczęściem rodzicom jej wydawało. Tu do ostatka stracić musiała Anna, a przynajmniej skryć przed ciotką wszystkie swoje dobrze wychowanej dziewczyny zatrudnienia i upodobania.

Fortepian zdawał się ciotce nieskończenie dziwacznym przy pozytywku dla kanarków; innej książki nad nabożną nie pozwoliłaby czytać uważając to za największą z nieprzyzwoitości dla panny; śpiewu nie tolerowała wcale, skoku i wesołości zabraniała surowo, wynurzeń i łez także strzegła najpilniej. Kładła na nos okulary, aby zobaczyć, co panna Anna rysuje i darła niemiłosiernie jej próbki mając tę sztukę za coś szatańskiego i nieprzyzwoitego dla kobiety. Potem zasadziwszy Annę do pończochy zacna pani Dorota chodziła po pokoju mrucząc:

- Oni ją, Boże odpuść, edukowali na aktorkę czy co? Po co jej ten klawikord! po co jej te malowidła! Do czego to te książki, co oni jej nauczyli? Albo ta francuzczyzna, Boże odpuść! to tylko wszystkiego złego początek! Otóż i pan Bóg nie pobłogosławił i przez tę bezbożność swoją majątek stracili! A taki piękny majątek! Ta to klucz był jako rzadko: pięć wsi ogromnych! Jak to im było stracić? Ale kiedy to i jegomość podobno był farmazon13, jejmość lu-biała kornety14 i dziecko psuli, i poginęli. Żolka, a po co na kanapie, a nie pójdziesz! Trzeba zacząć koronkę - aspanna pobiegaj z pieskami po sali i zabaw się!

Zmuszona biegać z pieskami za całą zabawę Anna o jakże więdła, jak schła, jak nieraz po kątach płakała. Lecz kiedy jej to okropne życie bez myśli i czucia dogryzło, uciekła się do modlitwy, bo była nabożna, jak wszyscy nieszczęśliwi i powiadała sobie po cichu:

- Bóg cierpieć przykazał; Bóg nagrodzi cierpienie! A potem znowu płakała. I tak biegły jej smutnie młode lata w Złotej Woli przy ciotce.

Gdy się cokolwiek osiedziała Anna, a sąsiedzi o jej przybyciu dowiedzieli i o zamiarach pani Doroty, mnóstwo poczyniono projektów swatowstwa, gdyż zapis całego majątku czynił ją może najlepszą partią w sąsiedztwie. Przez niejaki czas nie było dnia bez odwiedzin, zjeżdżano się jak do cudownego obrazu, żeby widzieć przybyłą, a młodzi na wyścigi starali się jej podobać! Ileż to pięknych marzeń uczyniono budując je na posagu panny Anny, ile to domów krzywo na siebie patrzeć zaczęło już w sobie współzawodników upatrując, ile to się rozeszło plotek, ile było kłótni! Ale wszystkie te projekta rozbiły się z kolei o zimną powierzchowność Anny, a zimniejszą jeszcze krygowność15 i regularność16 ciotki, która tyle doskonałości żądała od narzeczonego siostrzenicy, ile ich mogła skomponować na rachunek męża po jego śmierci.

Liczba tych przymiotów była tym większa, im dalej panią Dorotę lata odsuwały od nieboszczyka podkomorzego, którego po śmierci w sercu swoim ukanonizowała17. Co dzień niemal dodawała mu jakąś cnotę, której nie miał i kładła ją za warunek przyszłemu mężowi Anny. Po swojemu myśląc o jej szczęściu głęboko się nad nim zastanawiała między piątą a szóstą wieczorną codziennie, jeśli gości nie było i chciała koniecznie młodego pana podkomorzego jakiegoś dla Anny, który by kubek w kubek podobny był do obrazu nieboszczyka, jaki w sercu swoim nosiła, mając go za najprawdziwszy. Tym sposobem zamęście Anny stało się prawie niepodobieństwem.

farmazon (z franc.) - tu: człowiek wolnomyślny, niedowiarek kornet - tu: czepek, kornet strój kosztowny krygowność - tu: ceremonialność regularność - tu: systematyczność ukanonizować - podnieść do godności świętego

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.