Całe życie biedna

Interesujace książki na zimę i lato

- Prawie w nic, prócz pieniędzy.

- A jakże żyjesz na świecie?

- Pieniędzmi.

- Więc nie wierzysz i w moje przywiązanie?

- O! o! to co innego, Sędzio! kochasz mnie od dziecka, masz do mnie nałogowe, staroświeckie przywiązanie.

- A ty do mnie?

- Czyż wątpisz o tym, sędzio? - I pan Mateusz zabierał się uściskać sędziego, który rzecz inaczej zwrócił.

- Ale, ale - rzekł przypominam sobie jedną rzecz ważną, której ci jeszcze nie powiedziałem. Jest jeszcze jedna w domu cioci osoba, na którą, chociaż się ona nie pokazuje, wielka baczność mieć potrzeba, a może zacząć od ujęcia jej.

- Któż to taki?

- Komisarz pani, stary jej faworyt i sługa zaufany, pan Bałabanowicz. Ciocia ma w nim nieograniczoną ufność. Stary wyga pokornie się kłaniając umie z tego korzystać i robi, co mu się podoba. Ludzie mówią, że tęgo kradnie i któż by o tym wątpił! W jego położeniu kradłby najcnotliwszy! Bałabanowicza potrzeba ci ująć, bo on jest cioci wyrocznią; kiedy on będzie za tobą, połowa wygranej. Umie znając panią Dorotę dobrać chwili i sposobu pochwalenia, zalecenia. Jeśli on się na waszeci skrzywi, po wszystkim! Bałabanowicza więc naprzód ująć ci potrzeba i ja, co go znam od lat dwudziestu, podam ci na to sposób. Stary jest skąpy, pijak i szachruje końmi; zaproś go, spój dobrze i daruj mu konia, będzie cię pod niebiosa wynosił.

- A niechże cię uścisnę, sędzio, za te rady - rzekł Mateusz - jakże ci się wywdzięczę?

- Wywdzięczysz mi się, jeśli to roztropnie poprowadzisz I ożenisz się - odpowiedział sędzia - kocham waści jak syna i radbym mu najlepszy los zapewnić. W całym zaś naszym sąsiedztwie nie ma lepszej partii nad pannę Annę. Jeszcze tylko słówko o majątku: żenisz się dla widoków, dobrze, żebyś wiedział, co weźmiesz.

Pan podkomorzy nieboszczyk, mąż pani Doroty, był to sobie dobry safanduła, który skakał całe życie, jak mu jego jejmość grała, a wreszcie nie mając bliskich krewnych, cały majątek zapisał żonie. Zostawił on dłużki, ale te trzydzieści tysięcy złotych nie przechodzą, to bagatela! Majątek ciocia niechybnie siostrzenicy zapisze; raz, że się już z tym słyszeć dała, a kobieta słowna! Po wtóre, że nie ma komu innemu zapisać i bez zapisów spadłby na nią; lekko tedy licząc czterykroć weźmiesz, bratku!

- A nóżki bym twoje, sędzio, ucałował! Niech trzykroć! to tak dobrze być bogatym!

- O! czemu nie? zapewne, że dobrze!

- Człek by sobie dopiero pozwolił.

- Pozwoliłby sobie stracić?

- Ba! ba! byłoby z czego zahulać nie tracąc funduszu.

- Ale mości panie, pamiętać także trzeba o tym, żeby zaraz od żony wymóc zapisy!

- To się rozumie.

- Inaczej byś miał ręce związane i byłbyś tylko panem dochodów. Potrzeba się nam będzie starać, aby stara za życia dała wam folwark jaki w posagu. Czy jej nie dość będzie Złotej Woli? Prawdę powiedziawszy mogłaby puścić i Złotą Wolę, a sama przy was by Pana Boga chwaliła i pieski karmiła.

- Zapewne, ale...

- Mnie się zdaje, że my to zrobim przez Bałabanowicza. Prawda, że jemu o to chodzi, żeby rządzić całym majątkiem, ale postąpiwszy mu coś.

- Dawszy mu co w łapę...

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.