Całe życie biedna

Interesujace książki na zimę i lato

I tak dobrze wypytywała się o panią młodą wszystkich, że w kwadrans całe towarzystwo o jej zniknięciu wiedziało; młodzież śmiała się, starzy głowami kiwali, pan sędzia niemy siedział w kącie, a Mateusz zapaliwszy fajkę, położył się na łóżku klnąc ożenienie swoje i obiecując sobie wcześnie mścić się swojego wstydu na żonie.

Gdzie była Anna? Ona płacząc wybiegła na ogród do swojej altany i, mimo chłodu dopadłszy swojej ulubionej ławeczki, na której najrozkoszniej przedumała chwile, siadła, zaczęła płakać, na koniec zemdlała znowu osłabiona.

Słudzy z pochodniami rozbiegli się po ogrodzie, naturalnie stary ogrodnik poprowadził ich do ogródka Anny; znaleźli ją tam bez duszy leżącą i nie mogąc się dotrzeźwić, wnieśli bez-przytomną do sypialni. Tu ledwie otwarła oczy, ujrzawszy ciotkę i męża osłabła raz jeszcze, tak że trudno się jej było docucić.

Pani podkomorzyna, która w życiu swoim nie doświadczała mdłości, chyba z niestrawności, krzyczała, że to są udawania, i szarpała biedną. Ledwie ją stamtąd potrafiono wyprawić pełną gniewu i niecierpliwości, gdy już siostrzenicę zabierała się trzeźwić rękami. Został pan Mateusz, który również nigdy nie mdlał, a czytał Spazmy modn 57 i całe życie drwił z omdlenia wszelkiego rodzaju, stal jak posąg z szyderskim uśmiechem w ustach.

Gdy się sami zostali, on postawił fajkę i odezwał się do modlącej Anny:

- Dośćże już tego udawania, moja pani; dość tych łzów, mdłości i nabożeństwa. Ja nie jestem tak głupi, żebym temu wierzył. Bardzo fałszywe masz o mnie wyobrażenie, jeśli mnie bierzesz za jakiegoś sentymentalnego wariata. Uprzedzam panią od dziś dnia, że to ze mną nie uchodzi, że jestem srogi i bardzo srogi, i nie znoszę nieposłuszeństwa. Widziałem tysiąc razy podobne sceny i wiem, co one znaczą! cha! cha! Trafiłaś na człowieka, z którym trzeba rozumnie postępować i zaniechać tych niepotrzebnych czułości. Jesteś moją, chociaż widzę. że ci się to nie podoba; ale się stało i nie odstanie! Chcesz z mojej strony łagodności: bądźże posłuszną i zapomnij o mdłościach. Co ja, to długo nie zapomnę i nie daruję, żeś jest przyczyną tych plotek, tych baśni, .które od dziś dnia przyczepią się do nas.

Anna modliła się i klęczała, a gdy mąż kończył swoją szyderskim tonem daną naukę, ona powstała, podniosła ręce i cicho rzekła:

- Bądź wola Twoja!

IX

POŻYCIE. - BAŁABANOWICZ

Zdaje się, że z poprzednich czynności łatwo już odgadnąć cały charakter pana Mateusza. Był to, jakeśmy widzieli, egoista bez najmniejszego współczucia dla drugich, usposobiony po

58

temu po części organizacją , po części wychowaniem i początkami życia. Pozbawiony także uczucia, które pospolicie zowiemy sumieniem, utrzymującego równowagę czynności ludzkich ze sposobem widzenia ich wewnętrznym, nie doznawał zgryzot nigdy, nie zastanawiał się nad tym, co czynił; szedł tylko za interesem swoim, a zmierzając do tego celu środków nie wybierał.

57

Spazmy modne - tytuł komedii Wojciecha Bogusławskiego (z końca XVIII wieku) wyśmiewającej modny ówcześnie sposób okazywania delikatności uczuć przez częste omdlenia i szlochy.

58

organizacja g a n g (z niem.) - chód zegara - tu: natura, ukształtowanie wewnętrzne

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.