Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

doskonale platońską filozofię i rozumieli, iż w swej zasadniczej treści nie różni się od systemów wschodnich". W owych czasach Żyd Arystobulos twierdził, iż etyka Arystotelesa przedstawia ezoteryczną stronę nauki Mojżeszowego prawa; Fiton Judejski usiłował pogodzić Pentateuch 2 filozofią Pitagorasa i Platona, a Flawiusz udowodnił, iż essericzycy z Karmelu naśladowali egipskich terapeutów, czyli uzdrawiaczy. Podobnie za naszych czasów możemy wykazać pochodzenie i linię rozwoju każdego chrześcijańskiego wyznania, jak i każdej, nawet najmniejszej sekty. Te ostatnie są jak drobniejsze gałązki lub odrośle większych konarów, ale zarówno pędy, jak konary wyrastają z tego samego pnia, którym jest Religia Mądrości. Udowodnienie tego było celem Amoniusza, który usiłował skłonić chrześcijan, żydów, pogan i niewiernych, by odrzucali spory i utarczki, a pamiętali tylko, iż wszyscy posiadają tę samą prawdę, jeno w różne przyodzianą szaty, i wszyscy są dziećmi tej samej macierzy. To samo jest dziś celem teozofii. Mo-szeim mówi o Antoniuszu:

"Rozumiejąc, iż nie tylko filozofowie Grecji, ale i wszyscy przedstawiciele różnych barbarzyńskich narodów zgadzali się ze sobą całkowicie w każdym zasadniczym punkcie, uważał za swe zadanie tak przedstawić założenia tych sekt i zrzeszeń, aby jasno uwydatnić, iż wszystkie pochodzą z tego samego źródła i wszystkie zmierzają do tego samego celu". Jeśli autor, który pisze o Amoniuszu w Encyklopedii Edynburskiej, jest dobrze poinformowany, w istocie opisuje więc współczesnych teozofów, ich wierzenia i prace, gdyż powiada o Teodidaktosie:

"Przyjął on nauki, które się przekazywało w Egipcie (ezoteryczne pochodziły z Indii), dotyczące wszechświata i Bóstwa, a stanowiące jedną wielką całość, oraz dotyczące wiecznotrwałości świata... Ustanowił również system dyscypliny moralnej, który pozwalał ogółowi prowadzić życie zgod-

14

ne z prawami kraju i nakazami natury; ale wymagał od ludzi rozumnych wznoszenia się duszą w kontemplacji". Pytanie: Na jakim autorytecie opieracie te wszystkie

twierdzenia o starożytnych teozofach Aleksandrii? Odpowiedź: Na ogromnej ilości znanych pisarzy.

Jeden z nich - Moszeim, mówi, że Amoniusz sądził, iż: "Religia szerokich rzesz była zgodna i równoległa z filozofią i wraz z nią została z czasem, stopniowo spaczona i zaciemniona czysto ludzkimi pojęciami, przesądami i kłamstwami; że należy jej przywrócić pierwotną czystość, usuwając z niej całe to śmiecie, a dając wyjaśnienia zgodne z zasadami filozofii; uważał on również, że Chrystusowi chodziło przede wszystkim o przywrócenie pradawnej Mądrości i o utrwalenie jej w całej pierwotnej, nieskalanej czystości; o zmniejszenie do minimum powszechnego panowania przesądów oraz w części o wyplenienie, a po części o sprostowanie różnych błędnych pojęć, które zakradły się do wielu religii szerokich rzesz".

l to również odpowiada ściśle temu, co mówią dzisiejsi teozofowie. Z tą różnicą, iż wielkiego filaietejczyka popierali i dopomagali mu w jego działalności dwaj ojcowie kościoła, Klemens i Atenagoras, jak i rabini w synagogach i filozofowie z Akademii i Gaju, gdy podawał ogólną dla wszystkich naukę; my zaś, którzy idziemy w jego ślady, nie tylko nie mamy uznania, ale odwrotnie, dotykają nas obelgi i prześladowania. Z tego wynika, iż 1500 lat temu ludzie byli bardziej tolerancyjni, aniżeli są w tym naszym "oświeconym" stuleciu.

Pytanie: Czy Kościół zachęcał i popierał Amoniusza, bo mimo jego herezji uczył chrześcijaństwa i był sam chrześcijaninem?

Odpowiedź: Nie, nie był nim. Wprawdzie urodził się chrześcijaninem, ale nie mógł nigdy przyjąć kościelnego chrześcijaństwa. Jak A. Wilder mówi o nim:

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.