w światłości, która płynie z nich samych, nie to, co się tobie dobrem wydaje, a to, co dobrem zasadniczo, samo w sobie jest".
Oto co autor Neoplatonizmu prof. A. Wilder opisuje jako "duchowÄ… fotografiÄ™":
"Dusza jest aparatem fotograficznym, w którym fakty i zdarzenia, przyszłe, przeszłe i teraźniejsze, wszystkie na równi się utrwalają, a umysł staje się ich świadom. Poza naszym codziennym światem ograniczeń wszystko jest jednym dniem lufa stanem - przeszłość i przyszłość są zawarte w teraźniejszości... "Śmierć jest ostatnią ekstazą na ziemi", dusza jest wówczas uwolniona od skrępowania ciała, a jej szlachetniejsza cząstka jednoczy się z wyższą naturą i bierze udział w mądrości i przewidującej wiedzy wyższych istot".
Prawdziwa teozofia jest dla mistyków stanem, o którym Apoloniusz z Tyany tak pisał:
"Mogę widzieć teraźniejszość i przyszłość jak w czystym zwierciadle. Mędrzec nie musi czekać na widzialność ziemskich mgieł ani odczuwanie zatrutego powietrza, aby przewidywać nadchodzące zdarzenia.,.Theoi, czyli bogowie*, widzą przyszłość; ludzie zwykli - teraźniejszość, a mędrcy - to, co się ma stać niebawem".
Teozofia mędrców, o której Apoloniusz tu mówi, wyraża się/ w stwierdzeniu: "Królestwo Boże jest wewnątrz nas".
Pytanie: Teozofia nie jest więc, jak mówią niektórzy, nowo wynalezionym systemem?
Odpowiedź: Tylko nie oświeceni ludzie mogą ją za taką uważać. Jest ona równie stara jak świat, w naukach swych i etyce, jeśli nie z nazwy, gdyż jest to zarazem najszerszy, najbardziej wszechogarniający system ze wszystkich istniejących.
' Anioły, geniusze, duchy wyższa (przyp. tłum.).
Pytanie: Jeśli tak jest, jakże się to stało, że teozofia pozostała nie znana narodom zachodniej półkuli? Dlaczego stanowi zamkniętą księgę dla ras, które się uważa za najkulturalniejsze i najbardziej postępowe?
Odpowiedź: Sądzimy, iż w starożytności istniało wiele narodów równie kulturalnych, a duchowo na pewno bardziej "zaawansowanych" od nas. Ale istnieje parę przyczyn tej dobrowolnej niewiedzy. Jedną z nich wymienił św. Paweł mówiąc do kulturalnych Ateńczyków - oto utrata na długie wieki istotnej duchowej wnikliwości, a nawet zainteresowania sprawami ducha, z powodu zbytniego oddania się rzeczom zmysłowym i aż nazbyt długiego a niewolniczego trzymania się martwej litery dogmatów i rytualizmu. Ale najważniejszą przyczyną jest to, że prawdziwa teozofia była zawsze okryta tajemnicą.
Pytanie: Istotnie, przytoczyliście dowody, że taka tajemność istniała, ale co było jej właściwą przyczyną?
Odpowiedź: Przyczyny były następujące: przede wszystkim przewrotność zwykłej ludzkiej natury oraz jej egoizm, dążący zawsze do zaspokojenia osobistych pożądań ze szkodą bliźnich, a nawet najbliższych. Takim ludziom nie można było w żadnym razie powierzać boskich tajemnic. Następnie ich brak odpowiedzialności w dotrzymywaniu zobowiązań, by świętą i boską wiedzę chronić przed sprofanowaniem. Właśnie ta cecha doprowadziła do spaczenia i przekręcenia najwznioślejszych prawd i symbolów, do stopniowego przekształcenia rzeczy duchowych w antropomorficzne, w konkretne i ordynarne obrazowania - innymi słowy, do obniżenia pojęcia o Bogu i do bałwochwalstwa.