Odpowiedź: Wielorako. Przyczyny tych zjawisk nie są bynajmniej tak proste, jak chcieliby wierzyć spirytyści. Przede wszystkim deus ex machina, czyli podłożem tzw. materializacji jest zazwyczaj ciało eteryczne*, czyli "sobowtór" (subtelniejszy odpowiednik fizycznego ciała) danego medium lub kogoś z obecnych. Ono jest też sprawcą lub siłą powodującą tzw. automatyczne pismo i wiele innych spirytystycznych fenomenów.
Pytanie: Mówicie "zazwyczaj", a co powoduje inne, pozostałe zjawiska?
Odpowiedź: To zależy od ich rodzaju. Czasem szczątki astralnego ciała, czyli "skorupki" ze sfery ka-maloki i należące do osobowości, która już się z nich wycofała; innym razem tzw. elementale". Słowo "duch" ma bardzo szerokie i wielorakie znaczenie. Nie wiem, co spirytyści rozumieją pod tym mianem, ale o ile dobrze ich rozumiemy, twierdzą, iż fizyczne zjawiska na ich seansach są wywoływane przez jaźń, czyli jego duchową, wielokrotnie reinkarnującą się, nieśmiertelną indywidualność. A my tę hipotezę całkowicie odrzucamy. Świadoma indywidualność, uwolniona od
* Bławatska nazywała na początku ciałem astralnym to, co w późniejszej literaturze teozoficznej przyjęto nazywać ciałem eterycznym, pozostawiając pierwszy termin dla lego, co ona nazywa po sanskrycku kamarupa, czyli dosłownie kształt lub ciało pożądań; nie chcąc wprowadzać tu zamieszania pojęć, trzymam się dziś ustalonych terminów (przyp. tłum).
" Elementale - duchy i duszki elementów, cAyli żywiołów - ziemi, wody, ognia, powietrza. Wszystkie niewidzialne istoty niższych sfer otaczających ziemię nazywamy elementalami, a więc -gnomy, krasnoludki, koboldy, salamandry, sylty, ondyny, wodnice, dżiny, domowiki, satyry, fauny, rusałki, itd.; nie są one tylko legendą, a żyją naprawdę Są powolne rozkazom ludzi, którzy znają prawa nimi rządzące, czyli okultystom; mogą opanowywać wolę medium na żądanie człowieka, a jeśli nim powoduje namiętność i żądza, mogą wyrządzić temu medium znaczną szkodę (przyp. tłum.).
ciała, nie może się materiaiizować ani też wracać ze swej myślowej, ojczystej sfery Dewachanu w sferę ziemskiej przedmiotowości.
Pytanie: Ale wszak wiele z otrzymywanych od "duchów" informacji, tzw. komunikatów, wykazuje nie tylko inteligencję, ale i znajomość faktów nie znanych żadnemu z mediów, a czasem nawet zupełnie nie istniejących w świadomym umyśle badającego lub któregokolwiek z obecnych.
Odpowiedź: To jeszcze nie dowodzi, że owa inteligencja i wiedza, o której mówicie, należą do "duchów", lub pochodzą od uwolnionych z ciała dusz. Znane są wypadki somnambulików, którzy komponowali muzykę i wiersze oraz rozwiązywali zadania matematyczne w stanie transu, choć wpierw nigdy się nie uczyli muzyki lub matematyki. Inni w stanie uśpienia odpowiadali zupełnie inteligentnie na zadawane im pytania, a nawet w paru wypadkach mówili językami zupełnie im nie znanymi - na jawie, w stanie normalnym - jak łacina lub hebrajski, a mogli to robić w głębokim uśpieniu. Czyż będziecie utrzymywać, iż było to również spowodowane przez "duchy"?
Pytanie: Ale jak to tłumaczycie?
Odpowiedź: Twierdzimy, iż boska iskra w człowieku jest w swej rdzennej treści tożsama z wszechduchem, a więc nasza "duchowa jaźń" jest w swej istocie niemal wszechwiedząca, nie może jednak przejawiać swej wiedzy z powodu utrudnień i przeszkód materii. A im więcej tych przeszkód się usunie, innymi słowy, im bardziej ciało fizyczne w swej własnej, niezależnej świadomości i działaniu zostanie obezwładnione, jak się rzecz ma w mocnym śnie lub głębokim transie czy też w chorobie, tym łatwiej i pełniej wewnętrzna jaźń może się przejawiać w naszej fizycznej sferze. To jest nasze wytłumaczenie tych naprawdę cudownych zjawisk wyższe-