Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

sekt; c) wzrastające przekonanie, iż wyznania, które tak oczywiście same sobie i wzajemnie sobie przeczą, n i e mogą być prawdziwe, a twierdzenia nie mające dowodów nie mogą być istotne. Ta zrozumiała nieufność w stosunku do ortodoksyjnych wyznań jest wzmacniana przez ich zupełną niezdolność do utrzymania moralności i podniesienia życia etycznego społeczeństw i mas; d) przekonanie u wielu ludzi, a u niektórych pewność, że musi gdzieś istnieć filozoficzny i religijny system, nie tylko spekulatywny, ale też dający wierzeniom naukowe podstawy; e) wreszcie może i wiarę, czy też przypuszczenie, iż należy szukać takiego systemu w naukach o wiele starszych od wszystkich dzisiejszych wyznań.

Pytanie: Ale dlaczego system ten właśnie teraz został przedstawiony?

Odpowiedź: Z tej prostej przyczyny, że czasy obecne zostały uznane za odpowiednie, a dowodem tego jest zdecydowany wysiłek wielu poważnych ludzi, aby szukać prawdy wszędzie tam, gdzie może być ukryta, i chęć znalezienia jej za wszelką cenę. Ci, którzy stoją na straży tej prawdy, widząc to, zezwolili, żeby chociaż jej część została objawiona. Gdyby powołanie Towarzystwa Teozoficznego zostało odłożone na kilkanaście lat, połowa cywilizowanych narodów zmieniłaby się przez ten czas w zatwardziałych materialistów, a druga w wyznawców antropomorficznych koncepcji lub w zwolenników konkretnych fenomenów.

Pytanie: Czy mamy uważać teozofię za objawienie, w pewnym sensie?

Odpowiedź: Nie, w żadnym sensie; nawet w znaczeniu nowego i bezpośredniego odkrycia części prawdy przez jakieś wyższe, nadprzyrodzone, a przynajmniej nadludzkie istoty; należy ją uważać tylko za "odsłonięcie" lub ponowne odkrycie starych, bardzo starych prawd przed ludźmi, którzy dotąd byli ich'nieświadomi

i nie wiedzieli nawet o istnieniu i przechowywaniu prastarej mądrości.

Ostatnio stało się modne ośmieszanie przekonań, iż w misteriach starożytnych, tak wielkich i kulturalnych ludów jak Egipcjanie i Grecy czy Rzymianie, istniało coś więcej nad samozwaricze wymysły kapłanów. Nawet różokrzyżowców uważa się za coś niewiele lepszego niż na pół zwariowanych, pół szalbierczych ludzi. Wiele napisano o nich książek i zupełni nowicjusze w tej dziedzinie, którzy zaledwie parę lat temu usłyszeli po raz pierwszy to miano, występują dziś jako dogłębni znawcy i krytycy takich przedmiotów, jak: alchemia, filozofia ognia i w ogóle mistycyzm. A przecież długi szereg hiero-fantów Egiptu, mędrców Indii, Chaldei i Arabii wraz z filozofami Grecji oraz Zachodu wszelkiej wiedzy nadawał zawsze imię mądrości i boskiej nauki, uważając, iż podstawy i źródła każdej nauki i każdej prawdziwej sztuki są w istocie boskie. Platon uważał misteria za najświętszą rzecz, a Klemens Aleksandryjski, który sam przeszedł wtajemniczenia w misteriach eleuzyńskich, stwierdził iż: "nauki w nich przekazywane zawierają w sobie całokształt ludzkiej wiedzy". Czy Platon i Klemens Aleksandryjski byli szaleńcami, czy oszustami, ciekawe - a może i tym, i tym?

Pytanie: Wspomnieliście o "animozji". Jeśli wszystko, czego teozofia naucza, jest prawdą, dlaczego spotkała się z tak wielką opozycją zamiast zostać ogólnie przyjęta?

Odpowiedź: Z wielu różnorodnych przyczyn; jedną z nich jest nienawiść ludzka do wszelkich "innowacji", jak to nazywają. Egoizm jest zawsze konserwatywny i nie znosi zakłócania własnego spokoju. Woli łatwe, nie wymagające niczego kłamstwo od najwyższej prawdy, jeśli ta żąda ofiary choćby z najdrobniejszej jego wygody. Siła umysłowego bezwładu jest tak wielka wszędzie

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.