Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

i w każdej rzeczy, która nie obiecuje niezwłocznej bezpośredniej korzyści i nagrody. A wiek nasz czci przede wszystkim konkretność, nie zaś uduchowienie. Poza tym rodzaj i cechy charakterystyczne nauk teozoficz-nych są dla wielu ludzi obce; złożoność teorii, z których pewne wręcz zaprzeczają wielu ukochanym ludzkim fantazjom, a które weszły niejako w krew, stając się treścią wierzeń szerokich rzesz, jest do zrozumienia niezbyt łatwa.

Jeśli weźmiemy również pod uwagę osobisty wysiłek i wielką czystość życia, wymaganą od tych, którzy chcą zostać uczniami wewnętrznej grupy, oraz to, Iż tylko do nielicznych ludzi może przemówić zupełnie bezosobowa, altruistyczna etyka, jasne się stanie, dlaczego teo-zofia jest skazana na tak powolną i trudną pracę. Jest to zasadniczo filozofia tych, którzy dużo cierpieli i utracili wszelką nadzieję na czyjąkolwiek pomoc w wydobyciu się z bagna przyziemnego życia. Przy iym historia każdego systemu wiary czy etyki nowo wprowadzanego na obcy grunt wskazuje, iż początki były zawsze trudne i spotykały wszelkie przeszkody, jakie obskurantyzm i egoizm mogły wymyślić. "Korona nowatorów jest zawsze cierniowa", o, na pewno! A wywracanie starych, przez robaki podgryzionych gmachów nie jest nigdy pozbawione pewnego niebezpieczeństwa.

Pytanie: Wszystko to odnosi się raczej do filozofii i etyki teozoficznej, a czy możecie mi dać pewne ogólne pojęcie o Towarzystwie Teozoficznym, jego celach i statutach?

Odpowiedź: Nie stanowiło to nigdy tajemnicy, proszę zadawać pytania, a odpowiedzi będą ścisłe i dokładne.

Pytanie: Ale słyszałem, iż wiąże was ślub tajemnicy. Odpowiedź: Tylko w obrębie grupy lub sekcji ezoterycznej.

Pytanie: Słyszałem również, iż niektórzy członkowie po wystąpieniu z towarzystwa nie czuli się związani tą przysięgą tajemnicy. Czy słusznie?

Odpowiedź: Wykazuje to tylko, że ich pojęcie o honorze jest bardzo niedoskonałe. Jakże mogą mieć słuszność? Dobrze mówi o podobnych wypadkach artykuł w "The Path" ("Ścieżka"), naszym organie, wychodzącym w Nowym Jorku: "Przypuśćmy, że żołnierz sądzony za naruszenie dyscypliny i przysięgi, zwolniony z wojska, w swej wściekłości za sprawiedliwy wyrok, który sam na siebie ściągnął, jak i za karę, o której był wyraźnie uprzedzony, zwraca się do wroga z informacjami - stając się szpiegiem i zdrajcą - przez zemstę wobec swego dawnego szefa i jednocześnie uważa, iż kara zwolniła go od przysięgi wierności Sprawie". Jak sądzicie, czy można znaleźć usprawiedliwienie dla niego? Czy nie zasługuje on na miano tchórza j człowieka bez honoru?

Pytanie: Tak, ja myślę podobnie, ale są ludzie, którzy myślą inaczej.

Odpowiedź: Tym gorzej dla nich. Wrócimy jeszcze później do tego tematu.

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.