Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

2. ich uczniów, gdy sami z kolei poczynali nauczać, zacieśniało i ograniczało zakres i powszechność tych nauk, wtłaczając je w ramy swoich dogmatów i wyznań. Wówczas nakazy jednego wybranego mistrza zostawały przyjęte i naśladowane, z wyłączeniem wszystkich innych - jeśli w ogóle były one wprowadzane w życie, jak się stało - zauważcie to dobrze - z Kazaniem na Górze. Każda religia jest więc tylko cząstką boskiej prawdy, połączoną z ogromnym zespołem fantazji ludzkich, choć podaje się za całość prawdy i w pełni chce ją zastąpić.

Pytanie: Ale mówicie, iż teozofia nie jest religią?

Odpowiedź: Nie, nie jest nią, gdyż jest treścią wszystkich prawd, jak i absolutnej prawdy, której tylko jedna kropla ukrywa się w każdym wyznaniu. Użyję znów porównania: teozofia, tu, na ziemi, to białe światło pryzmatu, a każda religia jest zaledwie jedną z jego siedmiu barw. Ignoruje wszystkie inne, a nawet wyklina je jako fałszywe; każdy z tych barwnych promieni uważa siebie nie tylko za najdoskonalszy, ale za białe macierzyste światto, natomiast różne odcienie własnej barwy, od ciemnych do najjaśniejszych, piętnuje jako herezję. Jednak w miarę jak słońce prawdy wzniesie się coraz wyżej i wyżej na horyzoncie pojęć i rozumienia ludzkości, każdy z tych oddzielnych promieni będzie blednąc, aż zostanie z powrotem wchłonięty w jednorodne białe światło, a ludzkość stanie się wreszcie wolna od klęsk tych sztucznych, przeciwstawiających się sobie biegunów, aż poczuje się wreszcie skąpana w czystej, białej światłości słońca.

Pytanie: Twierdzicie więc, iż wszystkie wielkie religie wypływają z teozofii, że przez jej przyswojenie świat będzie nareszcie uwolniony od nieszczęścia swoich kolosalnych ułud i błędów?

Odpowiedź: Tak jest. l dodajemy, iż nasze Towarzystwo Teozoficzne jest skromnym zalążkiem, który, jeśli go starannie pielęgnować i pomagać mu wzrastać, w końcu będzie drzewem "Wiadomości Dobrego i Złego". Będzie ono konarem zaszczepionym na Drzewie wieczystego Żywota. Gdyż człowiek może dotrzeć do prawdy tylko zgłębiając i studiując różne wielkie religie i filozofie ludzkości, beznamiętnie i bezstronnie je porównując, a zwracając przy tym największą uwagę na punkty styczne, wspólne wszystkim. Sięgając bowiem w ich wewnętrzną, najgłębszą treść przy pomocy własnych studiów lub idąc za wskazaniami kogoś, kto posiada wiedzę, przekonamy się, iż prawie zawsze wyrażają jakąś wielką prawdę natury.

Pytanie: Słyszeliśmy, iż istniał niegdyś Złoty Wiek, a to, o czym teraz mówicie, wydaje się być Złotym Wiekiem przyszłości. Kiedy może on nadejść?

Odpowiedź: Nie wcześniej aż ludzkość, jako całość, odczuje jego potrzebę. W perskiej książce Dżawidan K/7/radznajdujemy następujący aforyzm: "Dwa są rodzaje prawdy - jedna przejawiona i oczywista; druga wymagająca wciąż nowych dowodów i stwierdzeń". Dopiero gdy ta druga stanie się dla ogółu tak oczywista, jak jest dziś niejasna i mglista, a więc łatwa do wypaczenia przez sofistykę i kazuistykę; dopiero gdy te dwa rodzaje prawdy staną się znów jedną, wszyscy ludzie poczną widzieć tak samo.

Pytanie: Ale wszak ci, którzy poczuli już potrzebę takich prawd, musieli też zdecydować się wierzyć w coś określonego? Mówicie mi, że towarzystwo nie ma własnych nauk, więc każdy członek może przyjmować, co chce, i wierzyć, w co mu się podoba; a to mi wygląda na to, że może się powtórzyć chaos przekonań i języków starożytnej wieży Babel. Czyż nie macie żadnych wierzeń wspólnych?

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.