Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

Odpowiedź: Bardzo prosto - buddyjski kapłan zaczął od zadania ojcu misjonarzowi pytania: czyjego Bóg dał Mojżeszowi przykazania tylko dla ludzi, a Sam może się do nich nie stosować. Oczywiście misjonarz z oburzeniem zaprzeczył. Mówicie więc, ciągnął dalej buddysta, iż Bóg nie czyni wyjątków w tym prawie, i że żadna dusza nie może się pojawić na ziemi bez Jego woli. Wszak Bóg, między innymi, zabrania cudzołóstwa, a jednocześnie mówicie, iż Sam stwarza każde nowo narodzone niemowlę i obdarza je duszą. Czy mam przez to rozumieć, że miliony dzieci zrodzonych z cudzołóstwa i grzechu są tworem waszego Boga? Że ten Bóg zabrania i karze przekraczanie Jego praw, a pomimo to stwarza co dzień i co godzinę dusze dla takich dzieci, zrodzonych z wykroczeń przeciw Jego nakazom? Według prostej logiki należałoby wyciągnąć wniosek, że wasz Bóg staje się współodpowiedzialny za ten grzech, gdyż bez Jego woli takie dzieci rozpusty nie mogłyby się urodzić. A gdzież jest sprawiedliwość, jeśli karze się nie tylko rodziców, ale i niewinne dzieci za to, co się stało z przyzwolenia tegoż Boga, którego jednak uważa się za wolnego od wszelkiej odpowiedzialności? W tym momencie misjonarz spojrzał na zegarek i nagle uznał, iż jest zbyt późno na dalszą dyskusję.

Pytanie: Zapominacie, iż wszelkie podobne, niewytłumaczalne wypadki stanowią tajemnicę i że religia nasza zabrania dociekania boskich tajemnic.

Odpowiedź: Nie, nie zapominamy, ale po prostu odrzucamy to. To jednak nie znaczy, że chcemy, byście i wy wierzyli tak samo. Odpowiadamy tylko na zadawane nam pytania. Mamy wszakże inne miano dla waszych "tajemnic".

Nauki buddyjskie o tym samym

Pytanie: A co mówi Budda o pochodzeniu duszy ludzkiej?

Odpowiedź: To zależy, czy buddyzm egzoteryczny, popularny, czy też jego ezoteryczna, wewnętrzna nauka. Pierwszy z nich w Katechizmie buddyjskim mówi: "Dusza lo słowo używane przez nieoświeconych dla wyrażenia błędnego pojęcia. Jeśli wszystko, co istnieje, podlega przemianie, tedy człowiek nie stanowi wyjątku, więc każda materialna cząstka jego istoty musi się zmieniać. A lo, co podlega zmianie, nie jest trwałe; a więc rzecz, która się zmienia, nie może być nieśmiertelna".

To się wydaje jasne i wyraźne. Ale gdy przechodzimy do tego, że każda nowa osobowość w każdej nowej inkarnacji jest zbiorem skandh, czyli cech i tendencji osobowości, i spytamy, czy ten nowy zespół skandh stanowi również nową istotę, w której nic nie zostało z dawnej, czytamy:

"W jednym znaczeniu jest to istota nowa, a w drugim nową istotą nie jest. Podczas życia danego, tu, skandhy wciąż się zmieniają; np. pan X, człowiek czterdziestoletni, jest jako osobowość tym samym człowiekiem, jakim był mając lat 18; a jednak, z powodu nieustannego zużywania się i odnawiania jego fizycznego organizmu, jak i zmian zachod?ących w jego umysłowości i charakterze, jest zupełnie inny, aniżeli był za młodu. Pomimo to w wieku podeszłym zbiera - zupełnie sprawiedliwie - w postaci nagrody lub cierpienia plon c?y-nów i myśli każdego z poprzednich okresów swego życia. Podobnie wcielająca się na nowo istota, będąca tą samą indywidualnością co uprzednio - ale nie tą samą osobowością - tylko w innej postaci, czyli o nowym zespole skandh, zbiera - sprawiedliwie -wszelkie skutki swych czynów i myśli z poprzedniego żywota".

Jest to nieco trudna i zawiła metafizyka, ale i nie wyraża jasno braku wiary w duszę.

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.