we wszechświecie, a nawet nasza Ziemia, ma swój własny plan i zadanie, w przejawieniu różniące się od zadań innych systemów. Gdy mówimy o mieszkańcach innych planet, wyobrażamy sobie, iż jeśli są ludźmi, czyli myślącymi istotami, muszą być podobni do nas. Fantazja poetów, malarzy, rzeźbiarzy nie omieszkała przedstawić nawet aniołów na wzór i podobieństwo człowieka, tylko nieco piękniejszych i obdarzonych skrzydłami. A my mówimy, iż wszystko to jest pomyłką i złudzeniem, bo jeśli nawet na tej małej Ziemi znajdujemy tak nieskończoną różnorodność flory, fauny i ludzkich typów, od traw morskich do cedrów Libanu, od dziewięciornic do słoni, od Buszmena i Murzyna po Apolla Belweder-skiego - to tym bardziej, przy zgoła innych kosmicznych i planetarnych warunkach, musi być zupełnie inna flora, fauna oraz rodzaj ludzi. Te same prawa kształtują całkiem inne grupy istot i przedmiotów, nawet w tej naszej sferze fizycznej, włączając w nią wszystkie inne planety. O ileż więc bardziej różna i odrębna musi być zewnętrzna przyroda innych systemów słonecznych i jakim głupstwem jest sądzić o innych gwiazdach, światach i ludzkich istotach wedle znanych, ziemskich danych, jak to robi nasza nauka.
Pytanie: Ale jakie macie dowody na poparcie tego twierdzenia?
Odpowiedź: To, czego nauka, ogólnie biorąc, nigdy za dowód nie przyjmie - oto wspólne świadectwo bardzo wielu jasnowidzów, którzy wszyscy jednogłośnie je potwierdzili. Ich duchowe widzenie, prawdziwe badania odkrywcze, dokonywane za pomocą fizycznych i psychicznych zmysłów, nie zacieśnionych przez ślepotę ciała, były systematycznie sprawdzane i porównywane, a wszystko, co nie było jednomyślnie stwierdzone i przyjęte jako wspólne doświadczenie - zostało odrzucone. Jako ustaloną prawdę notowano tylko to, co w różnych wiekach i klimatach i przez niezliczoną ilość nieustannie powtarzanych obserwacji zostało zgodnie i ponad wszelką wątpliwość uznane za dowiedzione, i jeszcze wciąż nowe znajdowało potwierdzenia. Metody stosowane przez naszych uczonych i uczniów w zakresie psychoduchowych nauk nie różnią się od metod przyjętych przez uczniów w obrębie waszych nauk przyrodniczych, jak to sami możecie sprawdzić. Tylko nasze pola obserwacji znajdują się na odmiennych płaszczyznach, a nasze narzędzia badania nie są tworem ludzkich rąk, więc może dlatego są bardziej niezawodne. Retorty, akumulatory i mikroskopy chemików i przyrodników mogą się psuć, teleskop i zegarowe instrumenty astronomów mogą się nadwerężyć, a nasze narzędzia nie podlegają ani wpływom pogody, ani żywiołów.
Pytanie: l dlatego tak zupełnie im dowierzacie?
Odpowiedź: Wiara nie jest słowem, które można często spotkać w języku teozoficznym; my mówimy: "Wiedza oparta na obserwacji i doświadczeniu". Zachodzi tu jednak ta różnica, iż obserwacja i doświadczenie uczonych w dziedzinie nauk przyrodniczych wiodą ich przeważnie do niemal tylu hipotez, ile jest umysłów, które je tworzą. Nasza nauka natomiast dodaje do swego dorobku tylko te fakty, które okazały się niepodważalne i które zostały całkowicie udowodnione. Toteż nie mamy dwóch opinii lub paru hipotez w tym samym przedmiocie.
Pytanie: Czy to na podstawie takich faktów przyjmujecie dziwne teorie przedstawione w książce Buddyzm ezoteryczny!
Odpowiedź: Tak jest. Teorie te w drobnych szczegółach mogą być niezupełnie ścisłe,-a w sposobie ich przedstawiania przez zewnętrznych uczniów nawet nieco błędne, odpowiadają jednak faktom przyrody i są bliższe prawdy aniżeli jakakolwiek naukowa hipoteza.