Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

Różnica pomiędzy duszą a duchem

Pytanie: Czy istotnie twierdzicie, jak to wam zarzucają spirytualiści i francuscy spirytyści, iż każda osobowość ulega unicestwieniu?

Odpowiedź: Bynajmniej nie. Nasi przeciwnicy podnieśli ten nonsensowny zarzut, gdyż kwestia dwójni: indywidualność boskiej jaźni - osobowość ludzko-zwie-rzęcej duszy dotyka możliwości ukazywania się na seansach jako zmaterializowanych "duchów" owej nieśmiertelnej jaźni, co my uważamy stanowczo za niemożliwe.

Pytanie: Mówiliście przed chwilą o "psyche", która zdąża do zupełnego unicestwienia, jeśli się wiąże z ano-ia. Co Platon przez to pojmował, a co rozumiecie wy?

Odpowiedź: Całkowite unicestwienie osobo-w ej świadomości jest bardzo rzadkim wyjątkiem. Ogólną i niemal niezmienną zasadą jest pogrążenie się jej w indywidualną i nieśmiertelną świadomość jaźni, przeistoczenie lub boskie przemienienie; a unicestwieniu podlegają tylko cztery niższe pierwiastki. Czy przypuszczalibyście, że człowiek cielesny lub jego czasowa, znikoma osobowość, jego "cień" i jego zwierzęce instynkty, a nawet fizyczne życie, mogą przetrwać po śmierci wraz z "duchową jaźnią" i stać się wraz z nią nieśmiertelne? Oczywiste jest, że te wszystkie niższe elementy przestają istnieć (jako całość) w czasie fizycznej śmierci albo niedługo po niej. A po pewnym czasie całkiem się rozpraszają, znikają, ulegając - jako całość - unicestwieniu.

Pytanie: Więc odrzucacie również zmartwychwstanie ciafa?

Odpowiedź: Jak najbardziej kategorycznie. Czemuż my, którzy wierzymy w najdawniejszą ezoteryczną filozofię starożytnych mędrców, mielibyśmy przyjmować

zgoła niefilozoficzne spekulacje teologii chrześcijańskiej, zapożyczonej od egipskich i greckich systemów gnostycznych?

Pytanie: W Egipcie czczono duchy przyrody, a nawet ubóstwiano cebulę; wasi Hindusi są do dziś dnia bałwochwalcami, wyznawcy Zoroastra wielbili i wielbią słońce, a najlepsi filozofowie greccy byli albo marzycielami, albo materialistami, jak Platon i Demokryt. Jakże możecie porównywać ich z chrześcijaństwem?

Odpow/ecfź: Tak mogą mówić o starożytności wasze współczesne chrześcijańskie podręczniki teologiczne, a nawet podręczniki naukowe, ale nie umysły nie uprzedzone i bezbronne. Egipt czcił Jednego-Jedynego jako Noute; i właśnie od tego słowa wywodzi się termin użyły przez Anaksagorasa - nous; albo jak on go nazywa - "Rozum lub duch samosilny, samotwórczy", który jest sprawcą, motorem, primum mobile - wszystkiego. Według niego Nous to był Bóg, a Logos - człowiek, jego emanacja. Nous to duch (czy to w kosmosie, czy w człowieku), a Logos, czy to wszechświat, czy astralne ciało, jest emanacja poprzedniego; ciało fizyczne zaś to tylko zwierzę. Nasze zmysły zewnętrzne postrzegają zjawiska (fenomeny); a tylko nous jest w stanie poznawać ich noumena. l tylko Logos, czyli noumenon może trwać po śmierci, w samej swej naturze i treści jest bowiem nieśmiertelny; Logos w człowieku to jego wieczna jaźń, ta, która się wielokrotnie reinkarnuje i trwa na wieki.

Ale jak może Logos - znikomy, zewnętrzny cień, czasowa odzież, którą przyobleka ta z Boga wyłoniona cząstka, która powraca do źródła, z którego wyszła - być tym, który ma "powstać w nieskazitelności"?

Pytanie: Nie możecie jednak uniknąć zarzutu, iż wymyśliliście nowy podział duchowych i psychicznych składników człowieka, gdyż żaden filozof o nim nie

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.