o tyle przewyższa duszę, na ile ta jest wyższa i bardziej boska od ciała. Otóż połączenie duszy (psyche) z rozumieniem (nous) daje rozum; a połączenie jej z ciałem {lub thumos, czyli duszą zwierzęcą) daje namiętność, żądzę; jedno jest zaczątkiem lub przewodnikiem bólu i rozkoszy, a drugie - cnoty i występku. Z tych trzech części złączonych razem i sprzymierzonych ziemia dała ciało, księżyc dał duszę, a słońce dało rozumienie rodzajowi ludzkiemu".
To ostatnie zdanie jest czysto alegoryczne i może być zrozumiane tylko przez tych, którzy znają dobrze naukę ezoteryczną o odpowiednikach i wiedzą, jaka planeta czemu odpowiada i z którym psychicznym pierwiastkiem jest połączona. Plutarch dzieli składniki człowieka na trzy grupy, a ciało fizyczne uważa za zespół trzech czynników - fizycznego kształtu, astralnego cienia (czyli eterycznego, przyp. tłum.) oraz tchnienia życia, czyli za troistą, niższą część, która "z ziemi powstała i do ziemi powraca". Drugi, czyli środkowy pierwiastek - dusza, siedlisko instynktów, pochodzi według niego od księżyca i zawsze podlega jego wpływowi*, a dopiero część trzecią, najwyższą, czyli duszę duchową, wraz z pierwiastkiem atma i manasu uważa za bezpośrednią emanację słońca, które tu wyobraża Agathon, czyli Boga najwyższego. Dowodzą tego następujące jego słowa:
"Otóż ze śmierci, które przechodzimy, pierwsza czyni człowieka dwójniązamiast trójpierwiastkowym, a druga jednopier-wiastkowym zamiast dwójni. Pierwsza należy do sfery podległej Demeterze, stąd imię nadawane misteriom jest podobne do imienia śmierci. Ateńczycy nazywali umarłych poświęco-
• Kabaliści, którzy znają stosunek Jehowy, dawcy życia i potomstwa, do księżyca oraz wpływ tego ostatniego na rodzenie, zrozumieją, o co tu chodzi, a dotyczy to także i astrologów.
nymi Demeterze. Druga śmierć zaś dzieje się w sferze księżyca i podlega Persefonie".
Oto macie naszą naukę, która uważa, iż za życia na ziemi człowiek składa się z siedmiu pierwiastków; po śmierci, w kamaloce z pięciu, a dalej, w Dewachanie - z trzech pierwiastków: jaźni, ducha-duszy i świadomości. To rozdzielenie się, najprzód na "łąkach Hadesu", jak nazywa Plutarch kamalokę, a potem w Dewachanie było integralną częścią świętych misteriów, gdzie kandydat do wtajemniczenia przechodził przez cały dramat śmierci i zmartwychpowstania, jako w chwale wznoszący się duch, a pod tym mianem rozumiemy świadomość. Oto co Plutarch ma na myśli, mówiąc:
"l jak z jednym, ziemskim, tak i z drugim niebiańskim, Hermes przebywa. On to nagle i gwałtownie wyrywa duszę z ciała, ale Persefona powofi i łagodnie oddziela rozumienie od duszy*. Dlatego jest ona zwana Monogenes, jedyną poczętą, a raczej poczynającą jednego jedynego, gdyż lepsza, wyższa część człowieka zostaje sama, jedna, gdy ją Persefona od reszty oddzieli. Obie te czynności dzieją się wedle praw natury. Los (fatum, czyli Karma) nakazuje, by każda dusza posiadająca lub nie posiadająca jeszcze rozumienia (manas), gdy wychodzi z ciała, wędrowała czas jakiś - ale nie bez końca - w sferze rozciągającej się pomiędzy ziemią a księżycem (kamaloka)"".
"Gdyż ci, którzy za życia oddawali się nieprawościom i rozpuście, cierpią teraz karę za swe wykroczenia; a sprawiedliwi i pełni cnót są w tej sferze zatrzymani w celu oczy" Persefona lub Prozerpina symbolizuje tutaj pośmiertną Karmę człowieka, o której się rnówi, iż rządzi oddzieleniem się niższych od wyższych jego "pierwiastków": duszy jakonefesz -tchnienia zwierzęcego życia - które zostaje na pewien czas w kamaloce, od wyższej, złożonej jednostki Jaźni, która wstępuje w stan Dewachanu, czyli niezmąconego szczęścia.
" Zanim wyższy duchowy pierwiastek nie oddzieli się od niższego, który pozostaje w kamaloce aż do zupełnego rozproszenia się.