Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

bowa świadomość nie może istnieć dłużej aniżeli sama osobowość, nieprawdaż? A ta osobowa świadomość, jak już mówiłam, trwa tylko przez okres Dewachanu, po czym jest wchłonięta z powrotem, najpierw przez indywidualną, a potem przez kosmiczną - świadomość. Możecie spytać waszych teologów, jak się to stało, że tak rozpaczliwie wypaczyli święte księgi żydowskie. Poczytajcie Biblię, jeśli chcecie mieć dobre dowody, że autorzy Pentateuchu, a zwłaszcza Genesis, nigdy nie uważali nefesz, tj. tchnienia, które Bóg tchnął w Adama (Gen 2), za nieśmiertelną duszę.

Oto kilka przykładów (tu cytaty z Biblii za H. Bława-tską-przyp. wyd.):"l Bóg stworzył (...) każdy nefesz (życie) obdarzony ruchem" (Gen 1, 21}, czyli zwierzęta; i (Gen 2, 7) powiedziano jest: "l stał się człowiek istotą żyjącą (nefesz)", co wskazuje, iż słowo "nefesz" było używane w dwojakim znaczeniu, w zastosowaniu do nieśmiertelnego człowieka, jak i ś m i e r t e l -nych zwierząt.

"Albowiem krwi życia (nefeszyzm) waszego będę dochodził; na wszelkich zwierzętach, jak i z ręki człowieka" (Gen 9, 5). "Zachowaj życie (nefesz) twoje" (Gen 19, 17), uciekaj dla twego życia - jest tłumaczone. "Nie odbierajcie mu życia (nefesz); a: "nie zabijajcie jego nefesz" jest w hebrajskim {Gen 37, 21).

"Nefesz za nefesz" mówi się w Księdze Kapłańskiej (17, 8). "Który uderzył i zabił człowieka śmiercią niech zginie", a dosłownie byłoby: "kto porazi nefesz człowieka..." (Kpi 24, 17), a od 18 wiersza i dalej mówi się: "a kto by zabił bydlę (nefesz) zwróci inne bydlę", a w oryginale jest: "nefesz za nefesz". Jak mógłby człowiek zabić to, co jest nieśmiertelne? To również tłumaczy, dlaczego saduceusze nie uznawali nieśmiertelności duszy oraz przedstawia jeden więcej dowód, iż

najprawdopodobniej Żydzi za czasów Mojżesza - przynajmniej nie wtajemniczeni - nigdy nie wierzyli w życie duszy po śmierci ciała.

O wiecznej nagrodzie i karze, i o nirwanie

Pytanie: Niemal nie potrzebuję was pytać, czy wierzycie w chrześcijańskie dogmaty nieba i piekła lub w przyszłe nagrody i kary, według nauki ortodoksyjnych kościołów.

Odpowiedź: Tak jak je opisują wasze katechizmy, odrzucamy je bezwzględnie; zwłaszcza ich wieczności nie moglibyśmy nigdy przyjąć. Ale wierzymy mocno w to, co nazywamy Prawem Równoważącym (lub za-dośćczyniącym) oraz w absolutną sprawiedliwość i mądrość kierującą tym prawem, czyli Karmę. Oczywiście odrzucamy okrutne i niefilozoficzne wierzenie w wieczną nagrodę lub wieczną karę; mówimy wraz z Horacym: Ułóżmy prawa, by powściągnąć nasz gniew, l karę mierzmy zbrodni odpowiednią, Pasów nie drzyjmy z tego, co winą swą Jeno na chłostę zasłużył.

To jest prawem dla wszystkich ludzi i to zupełnie sprawiedliwym. Czyż możemy przyjąć, że Bóg, o którym mówicie, iż jest wcieleniem miłości, mądrości i miłosierdzia, miałby przejawiać mniej tej sprawiedliwości aniżeli zwykli śmiertelnicy?

Pytanie: Czy macie i inne przyczyny, aby odrzucić ten dogmat?

Odpowiedź: Główną przyczyną jest niezaprzeczalny dla nas fakt reinkarnacji, czyli powtórnych wcieleń na ziemi. Jak już mówiłam, odrzucamy pojęcie, iż Bóg stwarza nową duszę dla każdego przychodzącego na świat niemowlęcia. Przyjmujemy, iż każda istota ludzka jest naczyniem lub przewodnikiem jaźni, równorzędnej

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.