Klucz do teozofii II

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

Odpowiedź: Jest to istotnie pojęcie trudne do zrozumienia, zwłaszcza dla kogoś wychowanego w prawowiernych, ortodoksyjnych pojęciach chrześcijaństwa. Ale muszę wam powiedzieć, że zanim nie przestudiujecie solidnie odrębnych funkcji poszczególnych składników człowieka oraz ich stanów po śmierci fizycznego ciała, trudno wam będzie zrozumieć filozofię Wschodu.

O różnych składnikach stanowiących człowieka

Pytanie: Dużo słyszałem o budowie "wewnętrznego człowieka", jak go nazywacie, ale nigdy nie mogłem tego zrozumieć.

Odpowiedź: Istotnie, jest to rzecz niełatwa, jak słusznie powiadacie, jest nie lada sztuką właściwie zrozumieć i odróżnić od siebie rozmaite postacie, czyli aspekty, zwane zwykle przez nas "pierwiastkami" prawdziwej jaźni człowieka. Zwłaszcza że istnieją duże różnice w ich numeracji przez różne szkoły filozofii Wschodu, choć w głębi podstawy ich nauk są identyczne.

Pytanie: Czy macie na myśli jako przykład wedanty-stów? Czyż nie dzielą oni waszych siedmiu składników tylko na pięć?

Odpowiedź: Tak jest, i choć nie podjęłabym się dyskutować na ten temat z uczonym wedantystą, jednak, według mego osobistego zdania, mają po temu słuszną przyczynę.

Dla nich tylko ten duchowy zespół, który się składa z różnych myślowych aspektów, zasługuje na miano człowieka; ciało fizyczne, według ich opinii, jest czymś godnym zlekceważenia, jest tylko ułudą. Zresztą nie tylko Wedanta w ten sposób ujmuje to zagadnienie. Lao-tse w swym Tao-te-King wspomina również tytko pięć składników, gdyż podobnie jak r wedantyści, pomija

dwa, czyli ducha (Atmana), oraz fizyczne ciało, które nazywa niejednokrotnie "trupem". A szkoła Taraka Ra-dżajoga przyjmuje w swych naukach tylko trzy "pierwiastki"; ale właściwie gdy mówi o ciele fizycznym w świadomym stanie jawy, nazywa je Stulopadhi, a w stanie Swapny, czyli snu -Sukszmopadhi', a ich Karanopadhi to "ciało przyczynowe", czyli to, które przechodzi z jednej inkarnacji w drugą, a wszystkie one przedstawiają dwa aspekty, więc mamy sześć, a gdy dodamy Atmana, tę bezosobistą boską treść, stanowiącą nieśmiertelny czynnik w człowieku, nie podlegający oddzieleniu i nie odróżniający się od wszechducha, mamy znów siedem*. Mają oni zupełną rację trzymając się swego podziału, jak my idziemy za swoim.

Pytanie: W takim razie podział ten jest niemal taki sam, jak podział dokonany przez mistyków chrześcijańskich: ciało, dusza, duch?

Odpowiedź: Tak jest. Ciało fizyczne możemy z łatwością uważać za narzędzie lub przewodnik jego "żywotnego" (eterycznego) sobowtóra; ten ostatni znów za przewodnik energii żywotnej, czyli prany, a kamarupę za narzędzie żądz oraz wyższego i niższego intelektu lub tzw. mentalu; mielibyśmy więc już sześć składników, a ostatni, jako korona - nieśmiertelny duch.

W okultyzmie wszelka zmiana jakościowa w naszej Świadomości wywołuje w człowieku nowy psychiczny aspekt, a jeśli taki stan trwa i staje się normalnym przejawem, częścią żywej i działającej jaźni, trzeba mu nadać specjalną nazwę, aby odróżnić człowieka w tym odrębnym, psychicznym stanie od tego, w jakim się znajduje.

Pytanie: To właśnie jest trudne do zrozumienia.

' Patrz też Doktryna tajemna.

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.