iż reinkarnacja i uprzednie żywoty są niezaprzeczalnym faktem, trzeba nawiązać kontakt z naszą istotną, nieprzemijającą jaźnią, a nie ufać znikomej, przemijającej osobowości.
Pytanie: Ale jak mogą ludzie wierzyć w istnienie czegoś, czego nigdy nie widzieli, a tym bardziej jak mogą wejść z tym w kontakt?
Odpowiedź: Jeśli ludzie, i to najbardziej uczeni, wierzą w prawo "ciążenia", w istnienie "eteru" i "energii", i w ileż to jeszcze innych, abstrakcyjnych i chwilowo przyjętych w nauce hipotetycznych czynników, których nigdy nie widzieli, nie dotknęli, nie wąchali, nie słyszeli ani smakowali, to dlaczego nie mieliby inni ludzie wierzyć, na tej samej podstawie, w istnienie trwałej i niezniszczalnej jaźni, co jest o wiele bardziej logiczną i ważniejszą "hipotezą" aniżeli inne?
Pytanie: Czymże wreszcie jest ten tajemniczy, wieczny "pierwiastek"? Czy możecie wyjaśnić jego naturę tak, aby wszyscy mogli zrozumieć?
Odpowiedź: Jaźń, która się wielokrotnie wciela, jest to indywidualne - nieosobowe - nieśmiertelne "ja". Krótko mówiąc, przewodnik i narzędzie monady, czyli atma-buddhi. To, co zbiera plon nagrody w Dewa-chanie, a kary na ziemi, to, co zgarnia tylko odbicia skand h, czyli tendencji i charakterystycznych cech każdego żywota*.
Pytanie: Co rozumiecie pod słowem s k a n d h a?
' Wedle nauki buddyjskiej [sinieje 5 skandn lub właściwości: rupa - (ciało lub kształt) cectiy materialne; wedana - wrażeniowość, odczuwanie; sandża - pojęcia abstrakcyjne; sarnkhara -tendencje i skłonności myślowe; w id ż ja n a - władze i zdolności umysłowe. Składamy się wszyscy z tych pięciu czynników, dzięki nim jesteśmy świadomi swego istnienia i przez nie komunikujemy się ze światem poza
Odpowiedź: To, co powiedziałam: "tendencje, właściwości lub atrybuty", do których zalicza się i pamięć, wszystkie one giną jak kwiat, pozostawiając po sobie tylko lekki zapach. Oto drugi wyjątek z Katechizmu buddyjskiego H. S. Olcotta, dotyczący bezpośrednio tego przedmiotu. Oto jak przedstawia ią sprawę:
"Człowiek stary pamięta zdarzenia swej młodości, pomimo fizycznych i umysłowych zmian, jakie w nim zaszły. Dlacze-góż tedy wspomnienie naszych przeszłych żywotów nie jest nam przekazane z ostatniego w nasze obecne wcielenie?
Gdyż pamięć jest zawarta w skandhach, a że skandhy zmieniły się wraz z nowym wcieleniem, więc rozwija się teraz pamięć i rejestrowanie obecnego istnienia. Jednak ślad lub odbicie wszystkich poprzednich żywotów musi w nas pozostawać, gdyż książę Siddhartha, gdy został Buddą, ujrzał ca-ty kolejny szereg swych dawnych żywotów... l każdy, kto osiąga stan »Jhana» (żhana w języku pali, gnyana lub znana w san-skrycie) - mądrość, może tak odtworzyć całą linię swych poprzednich żywotów"".
To dowodzi, że podczas gdy trwałe, nieprzemijające cechy osobowości - jak miłość, dobroć, współczucie, miłosierdzie itd. - przyłączają się niejako do nieśmiertelnej jaźni, jakby rzucając na nią trwały obraz - jak fotograficzną odbitkę boskich cech człowieka, który istniał- materialne jego skhandy - (inklinacje, tendencje) te, które sprowadzają najwyraźniejsze karmiczne skutki - znikają, jak przelotne błyskawice, i nie mogą się odbić w nowym fizycznym mózgu, nowej osobowości, jednak ta niemożliwość w niczym nie zmienia tożsamości reinkarnującej się jaźni.
• Ścisłość podanej nauki w książce H. S. Olcotta, prezesa i założyciela Towarzystwa Teozoticznego została potwierdzona przez H. Suman-gala, arcykapłana w Szripada i Galie, dyrektora college'u Widiodaja Pa-riwena w Kolombo, jako zgodne z kanonami południowego buddyzmu.