Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

nią im, jest to myśl, która naprawdę może doprowadzić do szaleństwa.

Pytanie: W dowodzeniu waszym widzę pewną słuszność. Przyznaję, iż nigdy nie spojrzałem na tę doktrynę w tym świetle.

Odpowiedź: Rozumiem. Trzeba być naprawdę do dna egoistą, pozbawionym elementarnego poczucia równoważącej sprawiedliwości, aby móc sobie w ogóle coś podobnego wyobrazić. Z tymi, których w sferze materialnej utraciliśmy, jesteśmy właściwie teraz o wiele bliżej aniżeli za ich życia na ziemi; i to nie tylko w wyobrażeniu tych, którzy przebywają w Dewachanie, jak się to niektórym wydaje, ale w samej rzeczy. Gdyż czysta, boska miłość jest nie tylko najpiękniejszym kwiatem ludzkiego serca, ale korzenie swe ma w wieczności. Święta, duchowa miłość jest nieśmiertelna i prawo Karmy, wcześniej czy później, sprawi powrót tych, którzy się kochali taką serdeczną, duchową miłością, do tej samej rodziny, przy ponownej inkarnacji. Mówimy również, iż miłość, która sięga poza "próg śmierci" — choć możecie ją nazwać ułudą — posiada magiczną moc i zaiste boską potęgę, która oddziaływa na żywych, l lak matka, pełna najtkliwszej miłości dla swych dzieci, które w wyobraźni widzi wokół siebie, i stąd przeżywająca równie żywe i realne dla niej szczęście, jak kiedyś na ziemi — dosięgnie tą miłością dzieci. Będą one ją wyczuwać, będą widzieć ją w snach, a nieraz i w różnych dziwnych, "opatrznościowych" sytuacjach pomocy i ochrony od niebezpieczeństwa; miłość jest bowiem mocną tarczą, nie ogranicza jej ani przestrzeń, ani czas. Podobnie jak z tą matką w Dewachanie, tak się dzieje i z innymi uczuciowymi związkami pomiędzy ludźmi, z wyjątkiem tych najbardziej materialistycznych i pełnych egoizmu. Przez analogię możecie sądzić o reszcie.

Pytanie: Czy więc nie dopuszczacie w żadnym wypadku możliwości komunikowania się żywych z duchami umarłych?

Odpowiedź: Owszem, są dwa wyjątki od tej ogólnej zasady. Przede wszystkim jest to możliwe podczas pierwszych dni po śmierci, zanim dusza nie weszła jeszcze w stan Dewachanu. Ale czy ktoś z żywych wyciągnął jakąś korzyść z takiego powrotu duszy w przedmiotowy świat to inna kwestia. Być może, iż dzieje się to w nielicznych, zupełnie wyjątkowych wypadkach, gdy intensywność pragnienia powrotu umierającej osoby, dla jakiegoś określonego celu, zmusza wyższą świadomość do pozostania w stanie obudzenia i przytomności, i wówczas to, w istocie indywidualność, duch, wchodzi w kontakt z żywymi. Ale zazwyczaj dusza jest jakby odurzona po śmierci fizycznego ciała i popada niebawem w stan, który nazywamy "przeddewachanową nieświadomością". Drugi wyjątek to Nirmanakaja.

Pytanie: Co to miano dla was oznacza i co możecie o nich powiedzieć?

Odpowiedź: Jest to imię nadawane tym, którzy — choć zdobyli prawo do nirwany i do okresu cyklicznego odpoczynku (nie chodzi tu o Dewachan, który jest ułudą naszej świadomości, szczęśliwy snem, a ci, którzy dosięgają nirwany, zatracili już całkowicie wszelkie pragnienie, lub nawet możliwość pragnienia jakiejkolwiek ułudy) jednak ze współczucia dla ludzkości, dla tych, których pozostawili na ziemi, wyrzekają się nirwany. Taki święty lub mistrz, lub jakkolwiek inaczej chcecie go nazwać, czując, iż pogrążenie się w szczęśliwości bez miary, gdy ludzkość jęczy pod brzemieniem nędzy wywołanej ciemnotą, jest jakby egoistyczne, wyrzeka się nirwany i decyduje się pozostać niewidzialnie, tj. w duchu, na tej ziemi. Nie używają oni fizycznego ciała, gdyż pozostawili je poza sobą, ale zachowują wszystkie inne

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.