przewodniki podczas astralnego życia w naszej sferze. Ci mogą wejść, i nieraz wchodzą, w kontakt z nielicznymi ludźmi, którzy są tego godni, ale na pewno nie z medium zwykłego typu.
Pytanie: Zapytałem was o Nirmanakaja, gdyż czytałem w dziełach niemieckich i innych, iż było to imię nadawane w naukach północnego buddyzmu ziemskim postaciom, przybieranym przez Wielkich, którzy osiągnęli stan Buddy.
Odpowiedź: Tak jest istotnie, tylko orientaliści pomylili się, uważając, iż "ciało ziemskie" oznacza przedmiotowe fizyczne, gdy chodzi tu o ciało czysto podmiotowe, tj. astralne.
Pytanie: Cóż dobrego mogą czynić na ziemi owi Nirmanakaja?
Odpowiedź: Niewiele, jeśli chodzi o poszczególne jednostki, gdyż nie mają prawa wchodzić w ich Karmę, mogą tylko doradzać i kierować ludzi ku ogólnemu dobru, posyłając im natchnienie. Jednak robią o wiele więcej dobrego, niż możecie to sobie wyobrazić.
Pytanie: Nauka nigdy się na to nie zgodzi, nawet współczesna psychologia. Według niej żadna cząstka inteligencji nie może się ostać po rozpadnięciu fizycznego mózgu. Co byście mieli w odpowiedzi na to twierdzenie?
Odpowiedź: Nie zadawałabym sobie nawet trudu, aby na to odpowiadać, a po prostu powiedziałabym słowami podanymi przez "M. A. Oxon": "Inteligencja trwa po śmierci fizycznego ciała. Nie jest to kwestia samego mózgu... Jest rzeczą całkiem rozsądną przypuszczać, na podstawie tego, co wiemy, iż duch ludzki jest niezniszczalny" (Tożsamość ducha — Spirit Identy).
Pytanie: Ale "M. A. Oxon" jest spirytualistÄ…?
Odpowiedź: Tak jest, jedynym prawdziwym spirytualistą, jakiego znam; choć możemy się z nim nie
zgadzać w wielu mniej ważnych kwestiach, pomimo to żaden ze spirytualistów nie jest bliższy prawd okultystycznych niż on. Podobnie jak my, nieustannie przestrzega, mówiąc o "niebezpieczeństwach", które spotykają ludzi nie przygotowanych i niepoważnych, opieszałych, tych którzy wchodzą lekkomyślnie w okultyzm i przekraczają jego próg, nie licząc się z ceną, jaką trzeba za to płacić. Jedynym punktem, w którym się z nim nie rozumiemy i nie zgadzamy, jest "Tożsamość lub identyczność duchów". Poza tym, ja przynajmniej, zgadzam się z nim i przyjmuję prawie całkowicie jego trzy założenia, jakie wyrazH w swym przemówieniu w lipcu 1884 r. To raczej ten wybitny spirytualista nie zgadza się z nami, a nie my z nim.
Pytanie: Jakie są te jego założenia? Odpowiedź: Oto one:
1) Ze jest życie istniejące równolegle, niezależnie od życia fizycznego ciała.
2) A z tego nieuniknienie wynika, iż życie istnieje i przedłuża się także poza fizyczne ciało (my mówimy, iż znajduje swe przedłużenie w Dewachanie).
3) Że istnieje kontakt i porozumiewanie się pomiędzy światem, w którym teraz żyjemy, a istnościami w tamtym stanie, w innym rodzaju istnienia; że jest to udowodniony fakt.
Wszystko, jak widzicie, zależy od pomniejszych, drugorzędnych aspektów tych zasadniczych założeń. Wszystko zależy od naszego pojęcia o duchu i duszy lub indywidualności i osobowości. Spirytyści błędnie je utożsamiają i łączą w jedno; my zaś rozdzielamy je i mówimy, że poza wyżej wymienionymi wyjątkami żaden duch nie odwiedza ziemi, może to tylko czynić niższa dusza. Ale wróćmy do naszego głównego przedmiotu, czyli skandh.