Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

dzą, że każda kosteczka, arteria i każdy atom fizycznego ciała będzie odtworzony i powstanie w Dzień Sądu — oczywiście. A jeśli wciąż chcecie twierdzić, iż to ten znikomy kształt wraz z przemijającymi cechami stanowi nieśmiertelnego człowieka, więc istotnie nie porozumiemy się. Jeżeli nie pojmujecie, że ograniczając istnienie każdej jaźni do jednego żywota na ziemi, czynicie z Boga jakiegoś wiecznie pijanego Indrę, rozumianego według martwej litery Puranów; okrutnego Molocha, boga, który plącze wszystkie ziemskie sprawy w niemożliwe do rozwiązania węzły i jeszcze oczekuje za to wdzięczności, więc naprawdę im prędzej przerwiemy naszą dyskusję, tym lepiej.

Pytanie: Powróćmy teraz, gdyśmy już nieco wyjaśnili rolę skandh, do świadomości, która trwa po śmierci; jest to kwestia najbardziej obchodząca większość ludzi. Czy w Dewachanie posiadamy więcej wiedzy aniżeli za życia na ziemi?

Odpowiedź: W pewnym znaczeniu możemy zdobyć jej więcej; możemy więc rozwijać dalej każdą zdolność, którą chętnie kultywowaliśmy za życia na ziemi, byle należała ona do abstrakcyjnych, wyższych dziedzin idei, jak: muzyka, malarstwo, poezja itp., gdyż Dewachan jest wznioślejszym przedłużeniem naszego wewnętrznego życia na ziemi.

Pytanie: Ale jeśli duch w Dewachanie jest wolny od materii, dlaczegóż nie mógłby posiąść całej wiedzy?

Odpowiedź: Gdyż, jak już mówiłam, jaźń nasza jest pochłonięta pamięcią swej ostatniej inkarnacji. Jeśli zastanowicie się nad tym, co już było powiedziane, i połączycie omawiane fakty w jedno, zrozumiecie, że Dewachan bynajmniej nie jest stanem wszechwiedzy, lecz przedłużeniem — w najwyższej, najbardziej wzniosłej swej postaci — osobistego, tylko co zakończonego żywota. Jest to odpoczynek duszy po trudach życia.

Pytanie: Ale uczeni materialiści twierdzą, iż po śmierci fizycznego ciała nic z człowieka nie pozostaje, że po prostu ciało rozpada się na części składowe, a to, co nazywamy duszą, jest tylko chwilową samoświadomością, jakby wtórnym wytworem organicznych funkcji, który się rozprasza i ulatnia jak para. Czyż nie jest dziwny stan umysłu, który tworzy takie koncepcje?

Odpowiedź: Wcale nie jest dziwny. Gdy mówią, iż samoświadomość urywa się wraz ze śmiercią, wyrażają nieświadomie przepowiednię dotyczącą ich samych, gdyż jeśli naprawdę są o tym przekonani, tedy żadne świadome życie po śmierci nie jest dla nich możliwe. Każda zasada może mieć wyjątki.

O świadomości po śmierci i przed urodzeniem

Pytanie: Ale jeśli samoświadomość człowieka w zasadzie zawsze po śmierci trwa, jak mogą od tego być wyjątki?

Odpowiedź: W podstawowych prawach duchowych światów nie może być żadnych wyjątków. Ale istnieją pewne prawidła dla tych, którzy widzą, i dla tych, którzy wolą pozostać ślepi.

Pytanie: Rozumiem; jest to tylko aberracja ślepca, który zaprzecza istnieniu słońca tylko dlatego, że go nie widzi. Ale po śmierci jego duchowy wzrok powinien zmusić go do widzenia. Czy to macie na myśli?

Odpowiedź: Nie; nic go nie zmusi i nadal nie będzie nic widział. Ponieważ za życia uparcie zaprzeczał możliwości istnienia po śmierci, nie będzie więc w stanie go odczuć, gdyż jego duchowa zdolność odczuwania została zupełnie stłumiona i zahamowana; teraz, po śmierci, nie będzie mógł jej rozwijać, więc pozostanie

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.