Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

ludzkiej duszy, który wprawdzie uwarunkowuje i ogranicza je, ale też czyni z niego, w tym złudnym wszechświecie, jakby coś oddzielnego, odrębnego od wszech-duszy, na cały wielki okres cyklu inkarnacji. Powiedzmy raczej, iż buddhi-manas nie może ani umrzeć, ani utracić swej łącznej samoświadomości w wieczności, ani też pamięci swych poprzednich żywotów, gdyż obie — tj. duchowa i człowiecza dusza — byty tak ściśle ze sobą zespolone. Ale nie jest tak w wypadku materialisty, którego ludzka dusza nie tylko nie przyjmuje niczego od duszy boskiej, ale nawet zaprzecza jej istnieniu. Trudno zastosować ten aksjomat do cech i właściwości ludzkiej duszy, gdyż byłoby to podobne do twierdzenia, iż rumieniec na waszej twarzy musi być nieśmiertelny, ponieważ wasza boska dusza jest nieśmiertelna; podczas gdy rumieniec ten, podobnie jak i Tajdżasa, jest po prostu chwilowym, przemijającym zjawiskiem.

Pytanie: Czy dobrze rozumiem, że chcecie powiedzieć, iż nie należy utożsamiać w myśli noumenu z fenomenem, przyczyny z jej skutkiem?

Odpowiedź: Tak jest; mówię i powtarzam, że ograniczona do manasu, więc tylko ludzkiej duszy, nawet świetlistość Tajdżasa staje się tylko czasowa; gdyż zarówno nieśmiertelność, jak i świadomość po śmierci są dla ziemskiej- osobowości człowieka tylko względnymi możliwościami, bo zależą całkowicie od wierzeń przyjętych przez duszę podczas życia jej ciała na ziemi. Działanie Karmy jest nieustające, mamy taki plon w życiu po śmierci, jaki zgotowaliśmy sobie na ziemi', zbieramy tam to, cośmy tutaj posieli.

Pytanie: Ale jak moja jaźń po śmierci mego ciała może się pogrążyć w stan zupełnej nieświadomości, gdzież więc miejsce na karę za grzechy mego poprzedniego żywota?

Odpowiedź: Filozofia nasza naucza, iż skutki karmi-czne — kara — dosięgają nas dopiero w następnym wcieleniu. Po śmierci przeżywamy nagrodę — wyrównanie "niezasłużonych" cierpień, które na nas spadły podczas ostatniego życia na ziemi*.

A więc cała kara pośmiertna, nawet dla materialisty, polega na braku wszelkiej nagrody i zupełnej utracie świadomości szczęścia i wypoczynku. Ojcem Karmy jest nasza ziemska jaźń, przynosi ona skutki czynów osobowości przedmiotowej, dla wszystkich widzialnej, oraz skutki myśli i pobudek duchowej jaźni; ale Karma jest także czułą matką, która goi rany, jakie zadała w poprzednim życiu, zanim ześle duszy nowe udręczenia i zada nowe rany. O ile można powiedzieć, iż żadne fizyczne czy moralne cierpienie, jakie nas w życiu spotyka, nie może nie być zasłużone, czyli takie, które nie byłoby bezpośrednim skutkiem i konsekwencją jakiegoś przewinienia w poprzednim życiu, o tyle z drugiej strony, ponieważ człowiek nie zachował najmniejszego o nich wspomnienia i czuje, iż wcale nie zasłużył na taki los, więc zdaje mu się, iż cierpi niezaslużenie, już przez to samo jest uprawniony do pełnej pociechy, wypoczynku i szczęścia w swym pośmiertnym istnieniu. Dla naszej duchowej jaźni śmierć przychodzi zawsze jako wyzwalający przyjaciel. Dla materialisty, który pomimo swego materializmu nie był złym człowiekiem, okres pomiędzy śmiercią a następnym urodzeniem upłynie jak nieprzerwany, spokojny sen dziecka, bez żadnych widzeń, albo z takimi, których bezpośrednio nie zapamię-

* Niektórzy teozolowie protestowali przeciw temu zdaniu, ale stówa te byty wypowiedziane przez mistrza, a znaczenie wyrazu "niezasłużone" podajemy powyżej, człowiek nieraz znosi skutki czynów innych ludzi, które, ściśle biorąc, nie natężą do jego własnej Karmy, za nie to należy mu się kompensata.

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.