Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

ta; natomiast dla innego, zwykłego człowieka będzie to sen równie żywy jak ziemskie życie, pełen realnego szczęścia, radości i pięknych widzeń.

Pytanie: Więc osobowość człowieka musi zawsze znosić ślepo karmiczne skutki, na które zasłużyła jaźń?

Odpowiedź: Niezupełnie. Każdy człowiek w doniosłej i uroczystej chwili śmierci — nawet gdy ta przychodzi nagle — widzi całe swe przeszłe życie jak na dłoni, aż do najdrobniejszych szczegółów. Na jedną krótką chwilę osobowość łączy się z indywidualnością, czyli ze wszystkowiedzącą i rozumiejącą jaźnią, l ta chwila wystarcza, by mu wskazać cały łańcuch przyczyn, które działały w jego życiu. Widzi teraz i rozumie siebie takim, jakim jest, bez samoułudy, ozdób ni schlebiania sobie. Czyta w księdze swego życia niczym widz patrzący z góry na scenę, którą opuszcza; poznaje i odczuwa sprawiedliwość, która rządziła każdym cierpieniem, jakiego w życiu doświadczył.

Pytanie: Czy dzieje się tak z każdym człowiekiem?

Odpowiedź: Tak jest, bez żadnego wyjątku. Mówią nam, iż bardzo sprawiedliwi i święci ludzie widzą nie tylko ten ostatni żywot, który opuszczają, ale i kilka uprzednich, gdzie zaistniały przyczyny, które z nich uczyniły to, czym byli w tym, dobiegającym końca, życiu.

Pytanie: Czy istnieje jakiÅ› odpowiednik tej chwili przed powrotem duszy na ziemiÄ™?

Odpowiedź: Owszem. Jak w chwili śmierci człowiek widzi całe swoje życie wstecz, tak i przed urodzeniem jaźń, budząc się ze stanu szczęśliwości Dewachanu, ma wizję oczekującego ją życia, jasno zdaje sobie sprawę z przyczyn, jakie do niego doprowadziły. Ogarnia je wszystkie i rozumie; widzi przyszłość, gdyż właśnie w tyrn okresie, pomiędzy życiem Dewachanu a powrotem na ziemię, jaźń odzyskuje pełnię świadomości bud-

dhi-manas i choć na chwilę staje się boska na nowo, taka, jaka była, zanim — podlegając prawu Karmy — zstąpiła po raz pierwszy w materię fizycznej sfery i wcieliła się w kształt pierwszego cielesnego człowieka. "Złota nić" (Sutratma) widzi wszystkie "perły", jakie nanizała, nie przeoczy żadnej.

Co się właściwie rozumie pod pojęciem "unicestwienie"?

Pytanie: Słyszałem niektórych teozofów mówiących o tej "złotej nici", na której ich żywoty są nanizane. Co przez to rozumieją?

Odpowiedź: W świętych księgach hinduskich mówi się, iż do Sutratma (dosłownie: dusza-nić) owa "złota nić" przechodzi kolejno z jednej inkarnacji w drugą. S u -t rat m a to synonim jaźni, wciąż schodzącej w nowe wcielenia, czyli manasu w połączeniu z buddhi — które wchłania wszystkie mentalne wspomnienia poprzednich żywotów. Nazywa się ją "nicią", gdyż — podobnie jak perły w naszyjniku — zawisa na niej długi szereg żywotów ludzkich, jakby były na nią nanizane. W jednej z ksiąg Upaniszadów te powtarzające się żywoty ziemskie są porównane do życia człowieka oscylującego pomiędzy jawą a snem.

Pytanie: Muszę przyznać, iż nie jest to porównanie szczęśliwe, zaraz wyjaśnię dlaczego. Nie jest ono wcale ścisłe, bo człowiek budząc się rozpoczyna wprawdzie nowy dzień, ale jest on duszą i ciałem, tą samą jednostką, jaką był poprzedniego dnia i dzień przedtem. Podczas gdy z każdą nową inkarnacją zachodzi zupełna zmiana, nie tylko w zewnętrznej powłoce, płci i osobowości, ale nawet w umysłowych i psychicznych skłonnościach, więc porównanie wydaje mi się nieścisłe.

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.