Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

Człowiek, który budzi się ze snu, pamięta zupełnie wyraźnie, co robił wczoraj i przedwczoraj, a nawet parę miesięcy czy lat temu; ale żaden z nas nie ma najsłabszego wspomnienia z naszego poprzedniego żywota ani pamięci jakiegokolwiek zeń faktu lub zdarzenia. Mogę rano zapomnieć, co śniłem w nocy, jednak wiem, że spałem i mam całkowitą pewność, że żyłem podczas snu. Ale czyż mogę pamiętać moje dawne, ubiegłe życie aż do chwili mej śmierci? Jakże więc możecie to pogodzić?

Odpowiedź: Są ludzie, którzy pamiętają swe poprzednie istnienia, ale są to Wtajemniczeni i Wielcy, na poziomie Buddy. Tę pamięć jogowie nazywają "Sam-ma-Sambuddha", czyli znajomością całej serii swych poprzednich żywotów.

Pytanie: Ale my, zwykli śmiertelnicy, którzy nie osiągnęliśmy tego poziomu, jak możemy rozumieć to porównanie?

Odpowiedź: Zagłębiając się w nie i starając się zrozumieć właściwie te trzy rodzaje i charakterystyki snu. Sen jest ogólnym i niezmiennym prawem ludzi i zwierząt, ale są różne jego rodzaje, a jeszcze bardziej różne w nim zwidzenia.

Pytanie: Ale to nas kieruje do innego przedmiotu. Powróćmy do materialisty, który, choć nie zaprzecza istnienia widzeń sennych — trudno negować tak oczywisty fakt — jednak nie wierzy w nieśmiertelność w ogóle, jak i w możliwość dalszego istnienia swej indywidualności.

Odpowiedź: l materialista, sam o tym nie wiedząc, ma słuszność. Dusza człowieka, który nie posiada wewnętrznego przekonania i wiary w swą nieśmiertelność, nie może się nigdy stać buddhi-Tajdżasa {czyli jaśniejącą światłością buddhi) i pozostanie tylko manasem (duszą intelektualną); a dla manasu pozbawionego

światłości buddhi nieśmiertelność nie jest możliwa. Aby żyć świadomie w następnym świecie, trzeba przede wszystkim będąc tu, na ziemi, wierzyć w jego istnienie. Na tych dwóch zdaniach nauki tajemnej opiera się cała jej filozofia dotycząca życia pośmiertnego świadomości oraz nieśmiertelności duszy. Każdej duszy się dzieje wedle jej zasługi. Po śmierci i rozpadnięciu się ciała rozpoczyna się dla niej okres pełnej obudzonej świadomości, albo też chaotycznych snów, albo stanu pozbawionego wszelkich zwidzeri, nie różniącego się od unicestwienia; odpowiada to trzem rodzajom snu na ziemi. Jeśli fizjologowie widzą przyczynę naszych widzeń sennych w nieświadomym przygotowaniu do nich materiału za dnia, dlaczegóż by nie można przyjąć tego samego twierdzenia co do stanu po śmierci fizycznego ciała? Powtarzam: śmierć jest snem. Po śmierci roztacza się przed wewnętrznym wzrokiem naszej duszy jakby przedstawienie teatralne, którego treść zależy od tego, czegośmy się nauczyli, a nierzadko i od tego, co nieświadomie sami skomponowaliśmy za życia; jest to wyrażenie konkretne słusznych wierzeń i pojęć, albo też złudnych obrazów przez nas samych stworzonych. Metodysta pozostanie tam metodystą, a muzułmanin muzułmaninem — przynajmniej na pewien czas — i każdy będzie w swoim fantastycznym świecie, w raju stworzonym własną wyobraźnią. Czyli po śmierci zbierają pion tego, co tu za życia posieli. Oczywiście nasza wiara lub niewiara w prawdę świadomej nieśmiertelności nie może wcale oddziaływać na nie uwarunkowaną realność samego faktu, z chwilą gdy ten jest faktem. Ale wiara lub niewiara w tę nieśmiertelność, jako przynależna oddzielnym, niezależnym istotom, zabarwia ten zasadniczy fakt w zastosowaniu do każdej z tych poszczególnych jednostek. Czy teraz staje się to wszystko jasne?

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.