jakie posiadamy, jaka była moralność starego człowieka, którego widzimy, a tym bardziej i dla tych samych przyczyn, nie możemy wyciągać ostatecznych wniosków co do poprzedniego życia człowieka, sądząc tylko po tym, co widzimy z jego obecnego życia.
Czym jest Karma
Pytanie: Ale czym właściwie jest Karma?
Odpowiedź: Uważamy ją, jak już mówiłam, za podstawowe i ostateczne prawo wszechświata, za pra-źródło i prapoczątek wszelkich innych praw przyrody. Karma jest nieomylnym prawem, które dostosowuje skutek odpowiadający każdej przyczynie, w fizycznej, myślowej i duchowej sferze myślenia. Żadna przyczyna nie pozostaje bez właściwego jej skutku, od najmniejszej do największej; od olbrzymich ruchów kosmicznych do drobnego gestu ręki; a że podobne rodzi podobne, więc Karma jest tym niewidocznym i nieznanym prawem, które dostosowuje rozumnie, sprawiedliwie i z niezawodną mądrością każdy skutek do jego przyczyny i nawiązuje do jej sprawcy. Choć samo prawo jest niepochwytne i niepoznawalne, działanie jego jest widoczne i oczywiste.
Pytanie: Znów więc "absolut", "niepoznawalne", a to niewiele nam pomaga do wyjaśnienia zagadnień życia.
Odpowiedź: Odwrotnie, bo choć nie wiemy, czym Karma jest sama w sobie, w swej rdzennej istocie, wiemy dobrze, jak działa; możemy dokładnie określić sposoby jej działania i opisać je całkiem ściśle. Nie znamy tylko jej ostatecznej przyczyny; podobnie jak filozofia współczesna stwierdza, iż ostateczna przyczyna wszelkiej rzeczy jest "niepoznawalna".
Pytanie: A co teozofia ma do powiedzenia o rozwiązaniu bardziej praktycznych problemów i
potrzeb ludzkości. Jak na przykład tłumaczy straszliwe cierpienie i nędzę, w jakiej się znajdują niemal wszędzie
tzw. niższe klasy społeczne?
Odpowiedź: Według naszej nauki całe zło społeczne, jak: różnice klas i płci w praktycznych sprawach życiowych, nierówny podział dóbr, pracy i kapitału — wszystko to zależy od tego, co ogólnie, lecz ściśle, nazywamy Karmą.
Pytanie: Ale chyba cały ten ucisk i nędza, które przytłaczają masy, zdawałoby się bez żadnej różnicy ni wyboru, nie są skutkiem indywidualnie zasłużonej Karmy?
Odpowiedź: Nie, nie można tak ściśle określić tych skutków, aby wykazać, iż każde środowisko i warunki życiowe poszczególnego człowieka są jedynie wynikiem równoważącej czy też karzącej Karmy, którą sam sobie zgotował w poprzednim życiu. Nie należy przeoczyć faktu, iż każdy atom podlega ogólnemu prawu rządzącemu całością organizmu, którego dany atom jest cząstką; i tu przechodzimy do szerszego terenu działania prawa Karmy. Czy nie dostrzegliście już, że suma Karmy jednostkowej składa się na Karmę narodu, do którego dane jednostki należą, a Karma narodów skład się na ogólną Karmę ludzkości? Zło społeczne, o którym mówicie, nie należy tylko do jednostek i poszczególnych narodów, jest ono powszechne, i na tych szerokich obszarach ludzkiej współzależności prawo Karmy ma swe sprawiedliwe i słuszne zastosowanie.
Pytanie: Czy mam przez to rozumieć, że Karma nie jest prawem, które rządzi tylko jednostką?
Odpowiedź: Tak, właśnie to chcę powiedzieć. Karma nie mogłaby kierować rozmaitymi mocami i energiami w życiu i postępie ludzkości i równoważyć je, gdyby nie działała w tych ogólnych, szerokich liniach i w olbrzymim zasięgu. Teozofowie utrzymują, iż współzależność