Karma — to duszy ludzkiej cafość żywa, to czyny jej wszystkie, to jej lotne myśli; to "ja" — co niewidzialnym czasu wątkiem na czynów osnowie krzyżującą się nicią od wieków wciąż sobie tkała.
Karma — bez końca jest i bez początku, jak przestrzeń wieczysta, niezłomna; tą boską Potęgą wszelkie prawo trwa i ku dobremu wszystkość powoli kieruje.
Nikt jej wzgardzi ć nie zdoła;
kto ją łamie — przegrywa; kto jej służy —
dobry zbiera plon; nieznaną dobroć
pokojem i szczęściem nagradza,
a zło ukryte — równym chtoszcze bólem.
Wszechwidząca — rzecz wszelką dokładnie notuje; czyń dobrze — nagradza; lecz za jeden grzech karę równorzędną niechybnie wymierza, choć Dharma ją nie zaraz przynosi.
Nie zna gniewu ani przebaczenia; sprawiedliwie, a w pełni prawdy — odmierza; na swych wagach najściślej odważa; czas dla niej niczym; sąd jej może jutro, a może po wielu nadejdzie stuleciach.
Oto Ład co wszystkość ku prawości wiedzie, prawo niezmienne, niechybne i stałe; a sercem jego jest — miłość; a celem — pokój i wypełnienie najwyższe. Poddajmy się mu we czci.
Radzę wam teraz porównać nasze teozoficzne ujęcie Karmy, czyli prawa Wyrównania, i powiedzieć, czy nie jest ono bardziej filozoficzne i sprawiedliwe aniżeli ten okrutny i bezsensowny dogmat, który czyni z "Boga" szaleńca lub szatana, bo czymże innym jest w tej teorii
potwornej, która wyraża, iż tylko "wybrani" będą zbawieni, a reszta ludzkości skazana na wieczne potępienie!
Pytanie: Tak, rozumiem, co macie na myśli; ale chciałbym, abyście mogli mi dać jakiś konkretny przykład działania Karmy.
Odpowiedź: Tego nie mogę uczynić. Możemy tylko, jak już mówiłam, być absolutnie pewni, iż nasze obecne życie, ze wszystkimi jego warunkami, jest bezpośrednim skutkiem naszych własnych czynów i myśli w poprzednich żywotach. Ale my, nie będąc jasnowidzami ani wtajemniczonymi, nie możemy znać szczegółów działania Karmy.
Pytanie: A czy może ktoś, choćby był wtajemniczonym mistrzem, prześledzić cały ten karmiczny proces wyrównywania we wszystkich jego szczegółach?
Odpowiedź: Oczywiście. "Ci, którzy wiedzą" mogą znać wszystkie szczegóły dzięki swym obudzonym władzom psychicznym, które — choć drzemią w każdym człowieku, działają tylko w bardzo nielicznych.
Kim są ci, którzy wiedzą?
Pytanie: Czy dotyczy to zarówno nas samych, jak innych?
Odpowiedź: Tak jest, wszystkich. Jak już mówiliśmy, wszyscy posiadają to samo ograniczone widzenie, z wyjątkiem tylko tych, którzy osiągnęli w obecnej inkarnacji szczyt duchowego rozumienia i jasnowidztwa. My możemy tylko pojąć, iż jeśli cokolwiek mogłoby być inne w naszym życiu, na pewno byłoby nim; że jesteśmy dziś tym, czym siebie stworzyliśmy, i mamy to, na cośmy zasłużyli.
Pytanie: Sądzę, że takie ujęcie tylko by nas rozgoryczyło.