Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

odpowiedni i nie może służyć jako dość żywa i skuteczna pobudka.

Pytanie: Cóż więc jest przyczyną, lub wyraźnym celem, dla której wstępują do Towarzystwa?

Odpowiedź: Wielu ludzi interesuje się naszą nauką, niejeden czuje instynktownie, iż jest w niej więcej prawdy aniżeli w którejkolwiek z dogmatycznych religii. A inni czynią mocne postanowienie osiągnięcia najwyższego ideału obowiązku, jaki może człowiekowi przyświecać.

Różnica pomiędzy wiarą a wiedzą albo wiarą ślepą a wiarą rozumną

Pytanie: Mówicie, iż przyjmują oni nauki teozofii i wierzą w nie. Ale że nie należą do grona mistrzów, o których wspominaliście, muszą przyjmować te nauki na wiarę, w czymże więc ta ich ślepa wiara różni się od wiary wymaganej w zwykłych religiach?

Odpowiedź: Tak jak różni się nasza nauka niemal we wszystkich punktach, tak i w tym. To, co nazywacie "wiarą", i to, co jest wiarą ślepą, gdy dotyczy dogmatów religii chrześcijańskiej, staje się, jeśli chodzi o nas, "wiedz ą", tzn. logicznie powiązanym szeregiem wiadomości, jakie posiadamy o faktach przyrody. Wasze doktryny opierają się na interpretacji, czyli wiedzy nie z pierwszej ręki, przekazywanej przez jasnowidzów i świętych; nasza zaś na niezmiennym i stałym świadectwie tychże wielkich. Zwykła chrześcijańska teologia twierdzi na przykład, że człowiek jest stworzony przez Boga i składa się z trzech czynników — ciała, duszy i ducha, i wszystkie one są nieodzowne dla jego całkowitości, i wszystkie, czy to w formie ciężkiej materii fizycznej ziemskiego istnienia, czy w bardziej eterycznej

i lotnej materii jego subtelniejszego kształtu, w pozmar-twyc h wstań i owych doświadczeniach mają mu być zawsze potrzebne i do jego pełnej budowy konieczne; a każdy człowiek ma mieć stale i na wieki odrębne istnienie, oddzielne od wszystkich innych ludzi, jak i od Boga. Teozofia zaś mówi, iż człowiek, wyłaniając się, to jest będąc wypromieniowaniem nieskończonego nieznanego, ale wszechobecnego boskiego bytu, jest wszystek — z ciałem włącznie — z wyjątkiem ducha, nietrwały i przemijający; wszystko w nim więc jest złudne; tylko duch jego jest trwały i niezniszczalny, ale i on traci swą odrębną, oddzielną indywidualność, gdy powraca w byt najwyższy, a więc osiąga absolutne z nim zjednoczenie.

Pytanie: Jeśli tracimy nawet naszą indywidualność, więc jest to po prostu unicestwienie.

Odpowiedź: Twierdzę, iż tak nie jest; mówię bowiem o oddzielnej, a n ie o ogólnej, powszechnej indywidualności; cząstka zmienia się teraz w całość; kropla rosy nie wyparowuje doszczętnie, a łączy się z ogromem oceanu. Czy fizyczny człowiek podlega unicestwieniu, gdy z zarodka w łonie matki zmienia się w dojrzałego człowieka? Co za szatańska pycha nas unosi, gdy naszą mikroskopijną indywidualność stawiamy wyżej nad powszechną, nieskończoną wszechświa-domość!

Pytanie: Z tego, co mówicie, wynika, iż de facto nie ma ludzi, a wszystko jest duchem?

Odpowiedź: Mylicie się, z tego tylko wynika, iż związek ducha z materią jest tylko czasowy; albo wyrażając się jaśniej: ponieważ duch i materia są jednym, gdyż są to tylko dwa przeciwległe bieguny jedynej powszechnej, przejawionej Treści, duch traci swe prawo do tego imienia, dopóki choćby najdrobniejsza cząstka lub atom tej przejawiającej się jego Treści trzyma się jakiejkolwiek

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.