Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

idzie posłusznie za swym najwyższym wewnętrznym głosem, hamuje nie tylko swój własny rozwój, ale też opóźnia postęp reszty ludzi. Czynami swymi może ułatwić lub utrudnić całej ludzkości osiągnięcie następnego, wyższego poziomu istnienia.

Pytanie: Jaki ma to zwiÄ…zek z reinkarnacjÄ…?

Odpowiedź: Jak najściślejszy. Jeśli nasze obecne życie zależy od rozwoju pewnych czynników, które urosły z zalążków zasianych w przeszłych żywotach, więc i to samo prawo rządzi i teraźniejszością w stosunku do przyszłości. Gdy się raz zrozumie, że prawo przyczyno-wości to nie tylko teraźniejszość, ale przeszłość i przyszłość, każdy czyn w naszej obecnej sferze jest widziany w odpowiednim miejscu i perspektywie oraz we właściwym jego stosunku do nas samych, jak i do innych ludzi. Każdy mały, samolubny czyn cofa nas; każdy zaś czyn bezinteresowny, jak i też szlachetna myśl są szczeblami ku wyższej i wspanialszej sferze istnienia. Gdyby życie na ziemi było jedynym, byłoby zaiste pod wieloma względami ubogie i ciasne; ale uważając je za przygotowanie do następnej sfery bytu, można życia używać jako bezcennej bramy, przez którą da się przejść w piękno, które leży poza nią, i to nie tylko samolubnie, a więc samemu, ale wraz z wieloma naszymi braćmi.

Samoofiara

Pytanie: Czy równa sprawiedliwość wobec wszystkich i miłość do wszystkich żyjących istot jest najwyższym wzorem teozoficznego postępowania?

Odpowiedź: Nie; istnieje inny, jeszcze wyższy. Dawanie innym więcej n\ż sobie, czyli samoofiara. To było charakterystyczną cechą_, przebogatą w swej hojności, w życiu największych mistrzów i nauczycieli ludzkości

— Gautamy Buddy, według danych historii, Jezusa z Nazaretu, wedle Ewangelii. Ta cecha sama w sobie wystarczyła, by mieli nieprzemijającą cześć i wdzięczność wszystkich następnych pokoleń. Ale my mówimy, że samoofiara musi być kierowana rozpoznawaniem; że samozaparcie się, jeśli jest ślepe, nie kierowane sprawiedliwością, bez brania pod uwagę natychmiastowych możliwych skutków, może nieraz okazać się nie tylko daremne, ale i szkodliwe. Jedną z podstawowych zasad teozofii jest bezstronna sprawiedliwość wobec siebie — jako cząstki całego człowieczeństwa — a nie samo-zwańcza "sprawiedliwość" w stosunku do własnej osoby; więc ani mniejsza, ani większa jak dla innych; chyba że samoofiara jednego może przynieść dobro wszystkim.

Pytanie: Czy możecie jaśniej przedstawić waszą myśl dając jakiś przykład?

Odpowiedź: Mamy wiele przykładów w historii dla zilustrowania tego, co mówię. Samoofiarę dla konkretnego dobra czy też ratowania innych ludzi stawia teo-zofia o wiele wyżej aniżeli samozaparcie się dla sekciar-skich pojęć, na przykład zbawianie "pogan od potępienia" itp. Według nas, ojciec Damian, trzydziestoletni kapłan, który poświęcił całe swe życie dla ulżenia cierpieniom trędowatych w Molokai, mieszkał z nimi przez 18 lat, wreszcie zaraził się tą straszną chorobą i na nią umarł, nie umarł byt daremnie. Przyniósł ulgę i radość, a może nawet względne szczęście, tysiącom tych nieszczęśliwych. Dał im fizyczną pomoc i moralną pociechę, wniósł promień światła w ich życie mroczne i straszne — jak czarna noc — którego beznadziejność nie ma sobie równej wśród wszystkich cierpień ludzkości.

Był on prawdziwym teozofem z ducha, a jego pamięć będzie zawsze żywa wśród nas. Według nas ten ubogi belgijski ksiądz stoi nieskończenie wyżej aniżeli

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.