Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

gać przyjaciół t znajomych przed tymi, których znamy jako ludzi niebezpiecznych?

Odpowiedź: Jeśli inni mogą ucierpieć przez nieukró-cenie postępowania tych ludzi, zatem oczywiście naszym obowiązkiem jest uniknąć tego niebezpieczeństwa i przestrzec ich, prywatnie. Ale czy prawda, czy nie, żadne oskarżenie kogokolwiek nie powinno być powtarzane publicznie. Jeśli jest to prawda, a nikomu nie szkodzi poza winowajcą, należy zostawić go jego Karmie. Jeśli oskarżenie czy podejrzenie jest nieprawdziwe, wówczas przez jego powtarzanie tylko powiększamy sumę niesprawiedliwości na świecie. Toteż należy zachować zupełne milczenie wobec ludzi, poza tymi, których to może bezpośrednio dotyczyć. Ale gdyby wasza dyskrecja i milczenie miały komuś zaszkodzić lub wystawić go na jakiekolwiek niebezpieczeństwo, wówczas trzeba mówić prawdę za wszelką c e n ę i powiedzieć sobie jak Annesly — "bierz pod uwagę obowiązek, a nie to, co może się stać". Istotnie, czasem zachodzą takie okoliczności, iż człowiek jest zmuszony powiedzieć: "precz z wszelką dyskrecją, jeśli ona może przeszkodzić spełnieniu obowiązku".

Pytanie: Sądzę, iż jeśli te zasady będziecie stosować, nie ominie was spore żniwo kłopotów i trudności. Odpowiedź: Już je mamy. Musimy przyznać, iż jesteśmy w podobnej sytuacji jak pierwsi chrześcijanie — to samo mówi się o nas z ironią: "Spójrzcie tylko, jak ci teozofowie się kochają!", a na pewno nie jest to nieprawdziwe.

Pytanie: Przyznając, iż tyle samo macie wśród was w towarzystwie — jeśli nie więcej — niesnasek, obmowy, oszczerstw, ile w kościołach chrześcijańskich (pomijając stowarzyszenia naukowe) — mogę zapytać: cóż to za szczególne braterstwo?

Odpowiedź: Istotnie, tymczasem to bardzo marny jego przykład i zanim się porządnie nie przesieje i nie zreorganizuje towarzystwa, w niczym nie jest ono lepsze od wszystkich innych stowarzyszeń. Ale należy pamiętać, że natura ludzka jest wszędzie ta sama, w towarzystwie czy poza nim. Członkowie nie są świętymi; w najlepszym razie są grzesznikami, którzy chcą się poprawić, a jednak zawsze pozostają skłonni do ponownych upadków z powodu słabości swej natury. Przy tym nasze "braterstwo" nie jest "uznanym" i dobrze ugruntowanym zrzeszeniem, jest jakby poza nawiasem ustalonych form. Znajduje się jeszcze w stanie dość chaotycznym, a jest niepopularne zupełnie niesłusznie i niesprawiedliwie. Cóż więc dziwnego, że ci członkowie, którzy nie zdołali żyć wedle ideałów towarzystwa, zwracają się po wystąpieniu zeń do jego wrogów po zrozumienie, sympatię, poparcie. Wylewają całą swą gorycz i złość przed tymi, którzy ich tak chętnie słuchają, wiedząc, że znajdą u nich wsparcie, jak i pełną wiarę we wszelkie, choćby najbardziej nonsensowne i absurdalne zarzuty, jakie się im spodoba skierować przeciw towarzystwu. Z przyjemnością więc to robią i wyżywają swój gniew na niewinnym lustrze, które nazbyt prawdziwie odbiło ich oblicze. Ludzie nigdy nie przebaczają tym, których skrzywdzili. Poczucie, iż doznali dobroci, a odpłacili niewdzięcznością, popycha ich do niesamowitej potrzeby samousprawiedliwienia, tak przed światem, jak i przed własnym sumieniem. A ów świat najchętniej wierzy we wszystko, co słyszy przeciwko zrzeszeniu, którego nienawidzi. Zaś sumienie... nie, nie powiem więcej, bojąc się, iż już powiedziałam za dużo.

Pytanie: Sytuacja wasza nie wydaje siÄ™ godna pozazdroszczenia.

Odpowiedź: Istotnie. Ale czy nie sądzicie, iż musi być coś bardzo wzniosłego, szlachetnego i pełnego nie-

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.