Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

dzieć o wielu szkołach powszechnych, cały nasz system nauczania jest poniżej wszelkiej krytyki. Pytanie: Być może, ale mówcie dalej.

Odpowiedź: Co jest istotnym celem współczesnego wychowania? Czy rozwijanie intelektu w odpowiednim kierunku, czy nauczenie tych upośledzonych i niezbyt szczęśliwych ludzi, jak nieść wyznaczony im przez Karmę ciężar życiowy mężnie i cierpliwie, czy wzmocnienie ich woli, obudzenie życzliwości dla bliźnich, poczucia współzależności i braterstwa wszystkich ludzi, a tym samym rozwój charakteru i ukształtowanie go do walki w codziennym, praktycznym życiu? Nic podobnego; nie dopatrzysz się tego wszystkiego w waszym systemie, a przecież są to niezaprzeczalne cele prawdziwego wychowania. Nikt tego nie neguje. Wszyscy wasi pedagogowie uznają to i rozprawiają o tym głośno i dobitnie. A jaki z tego praktyczny skutek? Każdy chłopak, a nawet każdy nauczyciel z młodszego pokolenia, zapytany, odpowie: "Celem współczesnego wykształcenia jest zdać egzamin". System nie rozwijający w młodzieży zdrowego współzawodnictwa, a tylko wzajemną zazdrość, zawiść, niechęć, niemal nienawiść, przygotowuje ją tym sposobem do życia bezwzględnie egoistycznego, walki o stopnie i stanowiska, zaprawia do szalonego współzawodnictwa zamiast życzliwości dla innych ludzi.

Pytanie: Muszę przyznać, że w tej kwestii macie rację.

Odpowiedź: A czymże są te egzaminy, postrach współczesnej młodzieży? Jest to po prostu metoda klasyfikacji, według której sporządza się zestawienia rezultatów waszego szkolnego nauczania. Innymi słowy, jest to praktyczne zastosowanie współczesnej metody naukowej do inteligencji człowieka. A "nauka" współczesna uczy, iż intelekt jest wytworem mechanicznych działań materii mózgu. Jest więc zupełnie logiczne, że obecne wykształcenie jest niemal całkowicie mechaniczne — jest jakby rodzajem automatycznej maszyny do produkowania intelektów na tony. Wystarczy nieco się przyjrzeć metodzie egzaminów, by się przekonać, że kształcenie, które do nich prowadzi, jest to po prostu wyćwiczenie fizycznej pamięci; więc wcześniej czy później zapewne wszystkie wasze szkoły spadną do tego poziomu. A jeśli chodzi o istotne wyrabianie umiejętności rozumowania i zdolności myślenia, na to wcale nie ma miejsca, gdy się wszystko ocenia według rezultatów osiągniętych we współzawodnictwie na egzaminach. Powtórzę: nauka szkolna ma ogromne znaczenie dla kształtowania charakteru, zwłaszcza jego strony moralnej. Tymczasem wasz współczesny system opiera się od początku do końca na tzw. naukowych rewelacjach: "walka o byt", "utrzymanie się przy życiu najsilniejszego, czy też najzdolniejszego" itp. l od najwcześniejszych lat każdy człowiek ma wpajane te zasady przez naoczne przykłady i własne doświadczenie, jak też i samą naukę w szkole, aż wchodzi to w krew i nie można już potem wykorzenić pojęcia, iż "ja", owo niższe, osobowe, zwierzęce "ja" jest najważniejszym ośrodkiem i celem życia, l w tym kryje się główna przyczyna późniejszej nędzy i przestępstw, braku serca i okrutnego egoizmu, który widzicie wokół, jak i ja widzę. A egoizm, jak powtarzałam już wielokrotnie, jest największym przekleństwem ludzkości, ojcem wszystkich złych czynów i zbrodni, a właśnie wasze szkoły hodują i wzmacniają ten piękny chwast.

Pytanie: Wszystko to, ogólnie biorąc, jest słuszne, ale chciałbym mieć parę przykładów oraz usłyszeć od was, co można na to poradzić.

Odpowiedź: Dobrze, spróbuję was zadowolić. Mamy trzy rodzaje instytucji wychowawczych: szkoły samorzą-

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.