Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

Dlaczego jest tyle uprzedzeń do Towarzystwa Teozoficznego?

Pytanie: Jeśli teozofia jest choćby w połowie tym, co o niej mówicie, dlaczego jest tyle przeciw niej niechęci? Jest to wprost niepokojące zagadnienie.

Odpowiedź: Tak jest; ale musicie pamiętać, jak potężnych nieprzyjaciół przysporzyliśmy sobie od samego początku naszego istnienia. Mówiłam już, że gdyby ruch teozoficzny był jedną z tych licznych współczesnych manii, równie nieszkodliwą t bezbarwną, jak przemijającą, po prostu śmiano by się z niego, jak to czynią jeszcze niektórzy, nie rozumiejąc dotąd jego zadań, i pozostawiono by ruch samemu sobie. Ale tak nie jest. Teozofia w samych swych założeniach jest, głębiej patrząc, najpoważniejszym ruchem naszego stulecia. Jest też ruchem, który zagraża już samemu istnieniu wielu najbardziej utrwalonych przesądów, uprzedzeń i społecznych wstecznictw naszych czasów — jakie uszczęśliwiają i tuczą najwyższe klasy, jak i ich naśladowców oraz służalców bogaczy, tj. klasy średnie, a miażdżą i głodzą miliony klas niższych i upośledzonych. Zastanówcie się nad tym, a łatwo zrozumiecie przyczynę tego nieustającego prześladowania nas przez tych, którzy lepiej obserwując i dalej patrząc, pojęli prawdziwy charakter teo-zofii, toteż poważnie jej się boją.

Pytanie: Czy chcecie powiedzieć, że właśnie dlatego, iż ci nieliczni zrozumieli, do czego teozofia prowadzi, usiłują zniszczyć ten ruch? Lecz jeśli prowadzi ona tylko do dobrego, chyba nie wysuniecie tak strasznego posądzenia o perfidię, podstęp i brak poczucia człowieczeństwa wobec tych, choćby nawet nielicznych, waszych "wrogów"?

Odpowiedź: Owszem, jestem gotowa to twierdzić. Nieprzyjaciół, z którymi musieliśmy walczyć w ciągu

pierwszych dziewięciu czy dziesięciu lat istnienia towarzystwa, nie nazywam ani silnymi, ani "groźnymi"; tylko tych, którzy powstają przeciw nam w ciągu ostatnich trzech czy czterech lat. Ci nie mówią, nie piszą i nie występują publicznie przeciw teozofii, a działają w milczeniu, za plecami tych głupców, którzy występują jako ich jawni marionetkowi przedstawiciele. Jednak, choć niewidzialni dla większości naszych członków, są dobrze znani prawdziwym "założycielom" i opiekunom towarzystwa. Ale dla pewnych przyczyn powinni tymczasem pozostać nie nazwani i nie znani.

Pytanie: Czy wielu z was ich zna, czy tylko wy jedni?

Odpowiedź: Nigdy nie powiedziałam, że ja ich znam. Mogę ich znać lub nie znać, ale wiem o nich, a to wystarczy; wyzywam ich, nie dopuszczając, by uczynili najgorsze. Może im się udać wywołać duże zamieszanie w naszych szeregach, zwłaszcza wśród ludzi słabego serca lub tych, którzy są skłonni sądzić według pozorów. Ale nie uda im się zniszczyć towarzystwa, choćby wszelkimi sposobami usiłowali to zrobić. Poza tymi "niebezpiecznymi" wrogami — i to "niebezpiecznymi" tylko dla tych teozofów, którzy nie są godni tego imienia, i powinni by znajdować się raczej na zewnątrz aniżeli wewnątrz towarzystwa — liczba innych naszych wrogów jest też więcej niż pokaźna.

Pytanie: Czy możecie nazwać przynajmniej tych wrogów, jeśli nie chcecie mówić o tamtych?

Odpowiedź: Oczywiście. Musimy stawić czoło nienawiści: 1) spirytualistów francuskich, angielskich i amerykańskich; 2) nieustannej opozycji kleru wszystkich wyznań; 3) zwłaszcza niezmordowanej nienawiści misjonarzy w Indiach, co doprowadziło do znanego, niesławnej pamięci ataku na nas Towarzystwa Badań Psychicznych w Londynie. Ataku wywołanego prawdziwym spiskiem zorganizowanym przez misjonarzy w Indiach.

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.