Klucz do teozofii

Interesująca książka w sam raz na wakacje!

wać dla niego bez wynagrodzenia, a nawet podzięki, dopóki kilku innych dobrych teozotow podtrzymuje jego pracę dorywczymi darami, dopóty będzie istniało i nic nie jest w stanie go zniszczyć.

Pytanie: Słyszałem wielu teozofów mówiących o "potędze poza towarzystwem" i o pewnych istotach, które nazywają "Mahatma", a o których i Sinnett wspomina w swych książkach; uważa się, iż to oni właściwie założyli towarzystwo i oni czuwają nad nim i je ochraniają.

Odpowiedź: Możecie się z tego śmiać, ale jest to prawda.

Personel pracowników towarzystwa

Pytanie: Słyszałem o nich, iż są wielkimi mistrzami w okultyzmie, alchemikami itd., jeśli więc mogą zmieniać ołów w złoto i mogą zrobić tyle pieniędzy, ile tylko zechcą, poza najróżniejszymi innymi cudami, które czynią wedle swej woli, jak o tym wspomina Sinnett w swej książce Świat Tajemny, czemuż nie znajdą dość środków dla towarzystwa i założycieli, aby mogli żyć spokojnie?

Odpowiedź: Bo nie założyli "klubu cudów", bo celem towarzystwa jest dopomaganie ludziom do obudzenia i rozwinięcia ukrytych, utajonych w nich samych władz przez własny wysiłek i własną zasługę. Gdyż jakkolwiek wywołują pewne fenomeny, nie są fabrykantami fałszywych pieniędzy, ani też chcieliby stworzyć nową, a silną pokusę dla członków i kandydatów. Teozofii nie można kupować ani za nią płacić. Dotychczas, czyli przez ostatnie 14 lat, ani jeden członek nie dostał żadnego wynagrodzenia czy zapłaty, ani od mistrzów, ani od towarzystwa.

Pytanie: Czyż więc żaden z pracowników nie jest opłacany?

Odpowiedź: Dotychczas nie był żaden opłacany. Ale że każdy musi jeść, pić i ubierać się, więc wszyscy, którzy nie mają własnych środków, a oddają cały czas dla pracy towarzystwa, dostają w jego siedzibie — w Madrasie w Indiach — pełne, choć bardzo skromne utrzymanie (przejrzyjcie nasz regulamin). Ale teraz, gdy praca towarzystwa się rozszerzyła i wciąż się rozrasta (notabene dzięki wszelkim oszczerstwom), zwłaszcza w Europie, potrzeba nam więcej rąk do pracy, l mam nadzieję zdobyć paru pracowników płatnych — jeśli to słowo może być w ogóle w tym wypadku zastosowane, bo każdy z członków, który ma zamiar oddać cały czasu towarzystwu, rzuca dobrze płatne posady, z doskonałymi widokami na przyszłość, by pracować dla nas za mniej niż połowę poprzedniego wynagrodzenia.

Pytanie: A kto dostarczy na te pensje funduszów? Odpowiedź: Pewni członkowie, którzy są nieco bogatsi od pozostałych. Członek, który by spekulował i chciał zrobić pieniądze na teozofii, byłby bez wątpienia niegodny pozostawania wśród nas.

Pytanie: Ale wszak musicie coś zarabiać na waszych książkach, czasopismach i innych wydawnictwach?

Odpowiedź: Ze wszystkich wydawnictw tylko "Teo-sophist", wychodzący w Madrasie, dawał dochód, kióry rokrocznie był oddawany towarzystwu, jak to opublikowane rachunki wykazują. "Lucifer" powoli, lecz stale pochłania pieniądze, a nie pokrywa swych kosztów, gdyż jest bojkotowany przez nabożnych księgarzy i kioski kolejowe. "Lotos" we Francji — założony wysiłkiem i środkami prywatnymi jednego z członków, który oddaje cały swój czas tej pracy — niestety niedawno przestał istnieć z powodu wyczerpania się funduszów. Tak samo

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Książki pełnią bardzo ważną rolę w naszym życiu i niczym nie mozna ich zastąpić. Sprawiają, że się rozwijamy. Dążymy do tego by być coraz lepszymi. Powiększają naszą wiedzę dodatkowo rozwijając nasz mózg. Powiększają pamięć.