nie zarabia na siebie "Path", wychodzący w Nowym Jorku, a "Revue Theosophique" w Paryżu dopiero zaczął się ukazywać dzięki prywatnej inicjatywie i środkom jednego z członków. A gdy któreś z wydawnictw Teo-zoficznego Towarzystwa Wydawniczego w Londynie daje dochód, to idzie on na potrzeby całego towarzystwa.
Pytanie: Teraz bądźcie tak dobrzy i opowiedzcie wszystko, co możecie, o Mahatmach. Tyle nonsensów i sprzecznych zdań słyszy się o nich, iż wprost nie wie się, w co wierzyć, tyle różnych dziwacznych i śmiesznych krąży historii.
Odpowiedź: Tak, słusznie nazywacie je "śmiesznymi i dziwacznymi".
Rozdział XIV
"MISTRZOWIE TEOZOFICZNI"
Czy są oni "duchami światłości", czy też "złymi zjawami"?
Pytanie: Kimże w końcu są ci, których nazywacie waszymi "mistrzami"? Niektórzy mówią, iż są oni "duchami" czy też innymi nadprzyrodzonymi istotami, a inni uważają ich raczej za postacie "mityczne".
Odpowiedź: Nie są ani jednym, ani drugim. Słyszałam raz, jak ktoś mówił do kogoś — spoza towarzystwa — iż są oni rodzajem "męskich syren", jeśli w ogóle podobne istoty mogą istnieć. Ale jeśli będziecie słuchać, co ludzie mówią, nigdy nie wyrobicie sobie prawdziwego o nich pojęcia. Przede wszystkim są to żywi, żyjący ludzie, tak samo urodzeni jak my wszyscy, i jak my podlegający śmierci.
Pytanie: Tak, ale mówią, że niektórzy z nich mają po tysiąc lat, czy to prawda?
Odpowiedź: Jest to równie prawdziwe jak wiele innych gadek. Im więcej zaprzeczać fantastycznym o nich pogłoskom i prostować błędne pojęcia, tym bardziej absurdalne pogłoski krążą wśród ludzi. Słyszałam, że Ma-tuzalem żył 969 lat, ale że nikt nie kazał mi wówczas w to wierzyć, więc tylko się śmiałam, no i byłam przez to uważana przez niektórych za bluźniącą heretyczkę.